Biblioteczka

Najlepsze 2018: książki, filmy, muzyka.

12:38:00


Zanim rozpocznie się nowe sprawy, wypadałoby podsumować stare. Ogólny bilans roku już zrobiłam, czas na podsumowanie tego co czytałam, oglądałam i słuchałam w minionych miesiącach. 



Książki:
2018 w liczbach:
W 2018 przeczytałam 71 książek. To trochę ponad połowa z tego, co pochłonęłam w 2017 roku. Pewnie duży wpływ na to miała zmiana pracy- nie marnuję czasu na dojazd do niej, ale też nie mam chwili na czytanie, co zawsze robiłam w pociągu- mnimum godzina dziennie. 
Na blogu jest błędna numeracja. Gdzieś pomiędzy kwietniem a majem pomyliłam się w oznaczeniach i aż do pisania tego podsumowania byłam przekonana, że przeczytałam książek o dziesięć mniej, niż rzeczywiście. 
Za mną 26278 stron!
Nie wiem ile książek trafiło na moje półki, bo pod koniec roku zwyczajnie straciłam rachubę. 
Najwięcej książek przeczytałam autorstwa Collen Hoover, która zdecydowanie jest moją ulubienicą. Inni autorzy raczej nie powtarzali się na okładkach, przeczytałam pod dwie książki Remgiusza Mroza, Kasi Tusk, Andrzeja Ziemiańskiego, Krystyny Mirek i Mii Sheridan. 
Z kolei jeśli chodzi o wydawnictwa, to najwięcej moich lektur pochodziło od Edipresse, aż 10! Nawiązałam z wydanictwem stałą współpracę recenzencką. Chętnie czytałam też książki wydawnictwa Lucky- 6 pozycji, a także Otwartego-7.


W 2018 roku przeczytałam 71 książek, a były to ( miesięczne zestawienia z mini recenzjami zobaczycie po kliknięciu w nazwę miesiąca, a pełne recenzje, po kliknięciu w podświetlone tytuły):

1. Żołnierze grzechu- Andrzej Ziemiański
2. Dziewczyna z Brooklynu- Guillaume Musso
3. Plus/Minus- Olga Gromyko, Andriej Ułanow
4. Elementarz stylu- Katarzyna Tusk
5. Czasami kłamię- Alice Feeney
6. Ch..owa Pani Domu- Magdalena Kostyszyn
7. Prokurator- Paulina Świst
8. Ta dziewczyna- Colleen Hoover
9. Mordercze grono- Heather Graham
10. Drogie Maleństwo- Julie Cohen

11. Deadline na szczęście- Anna Tabak
12. Lekcje Madame Chic. Opowieść o tym, jak z szarej myszki stałam się ikoną stylu- Jennifer L. Scott
13. Make Photorgaphy Easier- Katarzyna Tusk
14. Rdza- Jakub Małecki
15. S@motność w sieci- Janusz L. Wiśniewski
16. Złe matki są najlepsze. Poradnik szczęśliwej mamy- Matylda Kozakiewicz

17. Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce- Katarzyna Kędzierska
18. Z nienawiści do kobiet- Justyna Kopińska
19. Cinder- Marissa Meyer
20. Testament- Remigiusz Mróz
21. It ends wisth us- Colleen Hoover
22. Toy Wars- Andrzej Ziemiański
23. Topienie Marzanny- Magdalena Kubasiewicz
24. Listy i szepty- Agnieszka Olejnik

25. Jeździec miedziany- Paullina Simons
26. Zanim zostaliśmy nieznajomymi- Renee Carlino
28. Zbyt pięknie- Olga Rudnicka
30. Ania- Grzegorz Kubicki, Andrzej Drzewicki

31. Prawo Mojżesza- Amy Harmon
32. Gdzie jest Mia?- Alexandra Burt
34. Ten jedyny- Emily Giffin

36. November 9- Colleen Hoover
38. Black Ice- Becca Fitzpatrick
40. W dżungli zdrowia- Beata Pawlikowska

42. Without Merit- Colleen Hoover
43. Poza Rytmem- Brithanny C. Chery
44. Posłaniec- Markus Zusak
46. Minimalizm daje radość- Francine Jay
47. Piękne zdjęcia ze smartfona w zasięgu twojej ręki. Oderwany poradnik- Mariusz Stachowiak

49. To jedno lato- Dorota Mili

53. Małe życie- Hanya Yanagihara
54. Niewidzialne życie Iwana Isajenki- Scott Stambach

57. Prosto i uważnie na co dzień. Wybierz najlepsze, z reszty zrezygnuj- Agnieszka Krzyżanowska
58. Slow Fashion. Modowa rewolucja- Joanna Glogaza
60. Ślepnąc od świateł- Jakub Żulczyk
61. Kontratyp- Remigiusz Mróz


70. Mama kłamie- Michael Bussi
71. Pełnia życia- Agnieszka Maciąg




TOP 2018:
Najlepsze przeczytane przeze mnie książki w 2018 roku (kolejność przypadkowa):
1. Rdza- Jakub Małecki
Niespieszna opowieść o pokręconych ludzkich losach. Nie ma tu brawurowej akcji. Jest piękny, literacki język. Książka, którą należy się delektować.
2. Małe życie-  Hanya Yanagihara
Skomplikowana historia życia Jude i jego trojga przyjaciół. Rozbudowany profil psychologiczny bohatera książki, który zmaga się ze wspomnieniami brutalnej przeszłości, a nie dostrzega miłości, która go otacza. 
3. Jeździec miedziany- Paullina Simons
Romans młodej dziewczyny, Tatiany, z radzieckim żołnierzem- Aleksandrem. Miłość na tle okupowanego Leningradu. Może momentami naiwna, może niedojrzała, ale piękna opowieść o miłości i wojnie. Na pewno na długo zostanie w mojej pamięci. 
4. Ślepnąc od świateł- Jakub Żulczyk
To moje drugie spotkanie z autorem, a po książkę sięgnęłam przez zapowiadany serial. Mocna. Pokręcona. Świetnie napisana. Wymaga skupienia na słowach, ale w zamian daje rozrywkę na wysokim poziomie. 
5. Żołnierze grzechu- Andrzej Ziemiański
Największe zaskoczenie roku. Książka stała kilka lat na półce, zdobyta w którejś wymianie. Sięgnął po nią mój mąż, a później już chyba wszyscy jego znajomi. Komizm słowny i sytuacyjny, który kapie z każdej strony. Dwóch zdegradowanych policjantów i były milicjant, który "przespał" ostatnie 20 lat kontra tajne służby kościelne, we współczesnym Wrocławiu. 

Najlepszy poradnik: Pełnia życia- Agnieszka Maciąg. 
Przeczytałam sporo poradników w ubiegłym roku, z każdego coś wyniosłam, każdy zmienił chociaż troszkę moje życie. Jednak Pełnia życia dała mi wiarę w siebie i nakłoniła do zmian od razu. 

Najgorsze przeczytane przeze mnie książki w 2018 roku:
1. Prokurator- Paulina Świst
Wulgarny język, wartka akcja i szybkie numerki. Prokurator jest tylko w tytule, bo zamiast dobrego kryminału dostajemy erotyk z jakąś aferą w tle. Po kolejne książki tej pani sięgać nie zamierzam.
2. Testament- Remigiusz Mróz
Najgorsza część z serii o Chyłce. Książkę kładzie błąd logiczny autora. Bohater powieści najpierw dostaje spadek, a później znajduje martwą spadkobierczynię na odziedziczonej nieruchomości. Popsuło mi to całą przyjemność czytania. 
3. Ogród świateł- Anna Klejzerowicz
Cienka książka, którą męczyłam zbyt długo. Kryminał, który w ogóle nie ciekawił. Postacie, których nie polubiłam. 

Najbardziej poruszająca książka roku: Zanim zostaliśmy nieznajomymi- Renee Carlino
Książka, która chywta za serce i powoduje to dziwne uczucie w brzuchu. Opowieść, nad którą wylałam sporo łez. Po prostu bardzo emocjonalna historia o utraconej miłości. 
Największy zawód książkowy: Małe życie- Hanya Yanagihara
Pomimo, że zaliczyłam tę pozycję do najlepszych, to jednak sprawiła mi spory zawód. Wszystko przez opis na okładce. Spodziewałam się opowieści o czwórce przyjaciół, a dostałam opis życia jednego bohatera. W dodatku smutny, wstrząsający i brutalny. Nie wzruszyła mnie ta opowieść, raczej czułam wściekłość podczas czytania. 
Najlepszy autor: Jakub Małecki. Mam ochotę sięgnąć po więcej jego książek. Czaruje ubierając w piękne słowa, nawet to co brzydkie i smutne. 
Colleen Hoover. Potrafi wywołać emocje za pomocą słów. A przy tym w swoich książkach, które z pozoru są zwykłymi romansami, porusza rozmaite problemy społeczne. 
Najgorszy autor: Paulina Świst. Dowód na to, że książki może wydawać każdy i jeszcze znajdzie się ktoś, kto to kupi. 
Anna Klejzerowicz. Autorka, która po raz kolejny mnie zawiodła. 
Autor, który dostał drugą szansę: Natasza Socha. Przez wiele lat nie sięgałam po książki tej autorki, bo Ketchup bardzo mi się nie podobał. Pokój kołysanek jednak był świetny i chcę więcej.  


Filmy:
Filmy, które obejrzałam w kinie:
1. Syn Królowej Śniegu, reż. Robert Wichrowski
2. Kobieta sukcesu, reż. Robert Wichrowski
3. Plan B.- reż. Kinga Dębska
4. Twarz, reż. Małgorzata Szumowska
5. Han Solo- reż. Ron Howard
6. Zimna wojna- reż. Paweł Pawlikowski
7. 303. Bitwa o Anglię- reż. David Blair
8. Krzysiu, gdzie jesteś?- reż. Marc Forster
9. Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai- reż. Josephine Bornebusch
10. Kamerdyner- reż. Filip Bajon
11. Hotel Transylwania 3- reż. Genndy Tartakovsky
12. Planeta Sigli 2- reż. Sam Akina
13. Miłość jest wszystkim- reż. Michał Kwieciński
14. Dziadek do orzechów i Cztery Królestwa- reż. Lasse Hallstrom, Joe Johnston
15. Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda- reż. David Yates
16. Narodziny gwiazdy- reż. Bradley Cooper

Zdecydowanie najlepszym filmem była Zimna wojna. Poruszająca opowieść, która nie potrzebowała koloru. Scenariusz, muzyka, gra aktorska- doskonałe. Film mnie zachwycił, poruszył i na długo zostanie w pamięci.
Rwónie dobre były Narodziny gwiazdy. Utwór Shallow wciąż odtwarzam w myślach. Fenomenalny Bradley Cooper, niezwykle wiarygodny w roli alkoholika. 
Również Kamerdyner bardzo mi się podobał, chociaż główna historia troszkę była naciągana, to świetny Janusz Gajos w roli kaszubskiego działacza przesłonił wątek miłosny głownych bohaterów. Cudowne zdjęcia, ukazujące piękno polskiej przyrody. 
Najzabawniejszym filmem była Planeta Singli 2, na której dosłownie śmiałam się do łez. I to przez cały film. 
Z tych dla dzieci, najbardziej do gustu przypadł mi Krzysiu, gdzie jesteś? Historia z przekazem dla dorosłych.
Najgorszym filmem, który obejrzałam była 303. Bitwa o Anglię. Brak głównego wątka w historii, efekty komputerowe, które może zachwyciłyby 10-15 lat temu, ale nie współcześnie. To było po prostu słabe. 

Muzyka:
W 2018 roku byliśmy na czterech koncertach: Krzysztofa Zalewskiego z trasy Zalewski śpiewa Niemena, Męskim Graniu, Dawida Podsiadło z trasy Małomiasteczkowy oraz Darii Zawiałow z trasy Akysz!
Chociaż wszystkie inne, a każdy wspaniały, to oczywiście najlepiej bawiliśmy się na Męskim Graniu. Zdobycie biletów graniczyło z cudem, ale udało się i to była chyba najlepsza noc tego lata. Spora dawka świetnej muzyki, atmosfera letniej nocy i poczucie wspaniałej wolności. Zagubieni wśród tłumu, odcięci od myśli, tylko tu i teraz. 
Jeśli zaś chodzi o płyty, to z pewnością Małomiasteczkowy Dawida Podsiadło jest moją ulubioną. Co prawda tytułowy utwór już mi się znudził, ale za to Dżins czy Najnowszy klip mogę odtwarzać w kółko. 

Tak prezentują się moi książkowi, filmowi i muzyczni ulubieńcy 2018 roku. W 2019 życzę sobie wiele dobrych lektur, jeszcze więcej świetnych filmów i wielu muzycznych przeżyć. 

PODOBNE POSTY

7 komentarze

  1. Hoover to również jedna z moim ulubionych autorek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślepnąc od świateł to dla mnie książka najlepsza jaką do tej pory czytałam, bardzo mi się podobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam, nie za ilość przeczytanych i obejrzanych, ale za umiejętność odtworzenia tego w liczbach i tytułach :)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na mnie w zeszłym roku jakoś niewiele zrobiło wrażenie, za to ten rozpoczął się fantastyczną muzyką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekaw tytuły książek.Filmów widzę że mamy podobny gust bo ponad połowę widziałam i ja😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam za tyle przeczytanym pozycji. Mi ostatnio słabo z tym idzie, bo jak już wszystko ogarnę to wieczorem spanie mnie pokłada i klapa z moim czytaniem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż mi głupio w porównaniu do twoich 70 książek. Nie liczyłam, ale myślę, że u mnie mniej niż 10.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoją opinią :)