Recenzje

Marzenie każdej dziewczynki- Lalka- dzidziuś- interaktywna Little Joy

06:46:00


Kiedy byłam małą dziewczynką, mniej więcej w wieku, w którym obecnie jest moja córka, czyli miałam około 6 lat lub więcej, marzyłam o takiej lalce. Chciałam być małą mamusią, chciałam mieć lalkę bobasa, którą będę mogła tulić, nosić, wozić we wózku.
Wtedy, w drugiej połowie lat 90. takie lalki dopiero wchodziły na polski rynek. Właściwie była tylko jedna, bardzo znana marka, ale też bardzo droga. Pisałam w liście do Świętego Mikołaja o moim małym marzeniu, niestety byłam chyba zbyt niegrzeczna, bo owej lalki nigdy nie dostałam...


Jedna lalka, dwa spełnione marzenia
Muszę przyznać, że dzięki córce (w dodatku takiej typowej dziewczynce), spełniam swoje marzenia z dzieciństwa. Nie od dziś wiadomo, że w dużej mierze, zabawki rodzice kupują też dla siebie. Tatusiowie z błyskiem w oku wchodzą na dział klocków, a mamy z zaangażowaniem "testują" lalki, kiedy dzieci pójdą spać. Kiedy więc Polka powiedziała, że chce lalkę bobasa, taką na wypasie, co zachowuje się jak dziecko, ja nie miałam nic przeciwko. W kupowaniu prezentów swoim dzieciom fajne jest to, że często kupujemy takie, jakie sami byśmy chcieli mieć jako dzieci. To jedna zabawka, jedna lalka, a dwa spełnione marzenia. A kiedy otworzyłyśmy pudło z lalką Little Joy od Dante- dystrybutora zabawek...




Little Joy?
Tłumacząc nazwę, Mała Radość, jest niezbyt odpowiednia dla tej lalki. Bo Little Joy to nie zwykła lalka-bobas. To nawet nie jest lalka, która tylko siusia i płacze. To po prostu spełnienie marzeń każdej małej dziewczynki (i jej mamy). Lalka Little Joy pije wodę, po naciśnięciu na ramię płacze prawdziwymi łzami, a po wciśnięciu pępka siusia na dołączony w zestawie nocnik (lub w pieluszkę). Ponadto wydaje aż dwadzieścia niemowlęcych dźwięków. Brzmią jak prawdziwe: odgłosy picia, ssania smoczka, siusiania. Little Joy płacze gdy jest smutna lub kiedy zostanie na dłużej sama-trzeba ją wtedy ululać i uspokoić smoczkiem lub nakarmić. Po jedzeniu natomiast, poklepana po pleckach, cichutko sobie...beknie. W międzyczasie słodko gaworzy (Polka to idealna mama, bo lalka woła coś na kształt "olaola", co brzmi prawie jak Pola :) ).


Nie jest to więc radość mała, ale ogromna. Obie jesteśmy zachwycone tym bobasem. Ja musiałam oczywiście sama sprawdzić wszystkie jej funkcje- gdy Polka poszła spać i wreszcie zostawiła w spokoju Franka (tak nasz dzidziuś w niebieskim ubranku dostał na imię)- testowałam. I mogę Wam szczerze polecić tę lalkę na prezent dla dziewczynki w wieku od 18 miesięcy do nawet 9 lat. 


Little Joy-interaktywna lalka bobas spełnia marzenia małych i dużych dziewczynek. Idealna pod choinkę. Zobaczyć tę ogromną radość w oczach swoich dzieci, kiedy odpakowują wymarzony prezent jest bezcenne. Chociaż czasy mojego dzieciństwa były inne, Święty Mikołaj miał mniejsze możliwości, to cieszę się, że ja mam ogromny wybór zabawek. Także takich, o których sama marzyłam

PODOBNE POSTY

11 komentarze

  1. Ostatnio mój Bąbel zobaczył reklamę podobnej lalki i stwietdzil, ze musi taką mieć - bo chce się nauczyć opiekować dzidziusiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak! Taka lalka to marzenie każdej dziewczynki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja córka miała jedną lalkę i nigdy się nią nie bawiła :(

    OdpowiedzUsuń
  4. My mamy wśród bobasów m.in Baby Born, też siusia i płacze, tylko nie wydaje dźwięków ;) ta lala jest na baterie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest na baterie. Mamy także Baby Born, ale poszła w odstawkę (przejął brat), gdy pojawiła się ta.

      Usuń
  5. Pamiętam jak moja Karina była na tym etapie i opiekowała się swoim bobasem

    OdpowiedzUsuń
  6. Nasza córcia miała podobną lalkę ale jakoś nie chciała się nią bawić. Jak lalkę zniszczył młodszy brat to nagle za nią zatęskniła :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoją opinią :)