Refleksje

Wakacje z dziećmi vs wakacje bez dzieci

08:08:00


Podobno z dziećmi na wakacjach nie da się wypocząć. Że niby nie jedzie się na wakacje, tylko zmienia się otoczenie (przeczytaj u Save The Magic Moments). W końcu od rodzicielstwa urlopu nie ma. Z drugiej strony, czy można tak własne dzieci podrzucić komuś i samemu gdzieś wyjechać? Wakacje z dziećmi czy bez nich?
Obie sytuacje nie są tylko czarne i białe, a pewnie niejednych rodziców dręczy dylemat, czy mogą gdzieś na weekend wyskoczyć bez maluchów, w myślach spisując plusy i minusy każdej wersji urlopu. 

Wakacje z dziećmi:
+ spędzacie razem czas- bez wątpienia największy plus. Wreszcie możecie całą rodziną, bez codziennego pośpiechu zrobić coś razem, odkrywać nowe miejsca, odłożyć problemy na bok i wygrzewać się w rodzinnym ciepełku niczym w słońcu na plaży. 
+ zmieniacie otoczenie- a co za tym idzie odrywacie się od rutyny. Poznajecie się nawzajem w innym miejscu, w innych sytuacjach. Podróże bardzo wspierają rozwój dzieci, one chłoną wiedzę i umiejętności, nawet te codzienne. Pamiętam, że Emil na wakacjach zaczął nam pełzać po podłodze, a rok później rozgadał się nad morzem. Więc zapiszmy kolejny punkt...
+ wspieracie rozwój dzieci- dajecie im szansę być odkrywcami.
jesteście bliżej- zazwyczaj na małej hotelowej przestrzeni, czy nawet w apartamencie macie do dyspozycji mniej m2 niż w domu. Jesteście bliżej nie tylko fizycznie, ale też mentalnie- wasza mała rodzina, wśród obcych miejsc i ludzi. To fajnie skleja i zacieśnia poluźnione przez codzienny bieg więzi. 
dajecie dzieciom radość-dla nich wakacje to przygoda. Takie prawo dzieci- są beztroskie, nie muszą się niczym martwić, a wakacje kojarzą się wyłącznie z wolnością i zabawą. 

- nie odpoczniecie od codziennych problemów- nadal trzeba zajmować się dziećmi, nadal zmagać będziecie się z małymi problemami dnia codziennego. Kwestie praktyczne, logistyczne, zaradzenie fochom kilkulatki i śmierdzącej zawartości pieluchy młodszego dziecka nadal są na waszej głowie. Urlop od pracy zawodowej, ale nie od prawdziwego życia.
- potrzeby dzieci na pierwszym miejscu- to oczywiste, nawet na wakacjach. Restaurację wybieramy więc myśląc o tym, co raczą zjeść nasze maluchy. Atrakcje też dopasowane do ich możliwości i potrzeb. 
- choroba może pokrzyżować Wam plany- dorosły zaciśnie zęby, łyknie aspirynę i pójdzie zwiedzać, choćby lało i wiało, a dziecka nie będziemy męczyć, spakujemy się i wrócimy do domu.

Wakacje bez dzieci:
+ odpoczniecie- nikt nie obudzi Was o 5 rano, poleżycie plackiem na plaży, pochodzicie z plecakiem po górach. Odpoczniecie po prostu od obowiązków, bo nie będziecie musieli nikim się opiekować. 
+ zasmakujecie beztroski i zaspokoicie swoje potrzeby- taka rodzicelska beztroska różni się nieco od tej dla bezdzietnych, bo jednak z tyłu głowy myśl o dzieciach zawsze jest. Ale fajnie jest iść zjeść co się chce, zwiedzić najnudniejsze na świecie muzeum bez utyskiwań dzieci i wypić piwo o 3 nad ranem, gdzieś w nadmorskim barze (chociaż nigdy mi się to nie zdarzyło :P ).
+ odbudujecie związek- nic tak nie łączy małżeństwa jak dzieci, ale czasem też przez dzieci się od siebie oddalacie. Stawiając ich potrzeby na pierwszym miejscu, czasem zapominacie o sobie i bliskości między Wami. Wakacje tylko we dwoje, to świetna okazja by zakochać się we własnym męzu na nowo. 
+ łatwiej się zorganizujecie- prościej jest zaplanować urlop dla dwóch dorosłych osób niż dla czteroosobowej rodziny. We dwoje nie musicie przewidywać i planować aż w takim stopniu jak z dziećmi. Chyba że lubicie to tak bardzo jak ja :P

- będziecie żałować, że nie ma z Wami dzieci- naprawdę! Nie raz, nie dwa pomyślicie, że by im się tu podobało i szkoda, że nie mogą tego zobaczyć. Poza tym dzieci są doskonałą wymówką by korzystać ze wszystkich atrakcji, szczególnie tych dla nich przeznaczonych i zwalić na nie można dziecinne pomysły rodziców. My podczas weekendu bez dzieci, co chwila o nich myśleliśmy.
- dopadną Was wyrzuty sumienia- może nie każdego, ale trochę się będziecie obwiniać, że Wy tu się bawicie i wypoczywacie, a dzieciaki nie. Jakoś tak dziwnie Wam będzie, szczególnie pierwszy raz, wyjechać bez maluchów. 

Wakacje z dziećmi, czy bez dzieci, oto jest pytanie? Oczywiście mówię tu o małych dzieciach, bo im starsze, tym łatwiej będzie wyjechać samemu, bo i one mniej chętnie będą z nami podróżowały, ale też będą mniej "kłopotu" podczas wyjazdów sprawiały. Zatem bez czy z maluchami? Osobiście nie wyobrażam sobie wyjechać na tydzień bez moich dzieci. Jesteśmy rodziną więc wakacje, szczególnie wakacje, spędzamy razem. Na co dzień mało mamy czasu by ze sobą pobyć, poza tym nie umiałabym odebrać im tej radości z przygody i odkrywania. Taki typowy, zaplanowany urlop spędzam z dziećmi. Ale...
Uważam, że rodzice, dla zachowania zdrowia psychicznego i podtrzymania żaru w związku, powinni raz na jakiś czas (rok, pół?) wyjechać gdzieś sami, na weekend, bez dzieci. Odpocząć, naprawdę odpocząć i pobyć tylko we dwoje. Najtrudniejszy jest pierwszy raz, gdy pojawia się wiele wątpliwości, ale później jest już łatwiej, dla obu stron. To naprawdę daje energetycznego kopa i nową siłę dla związku. Poza tym zdążycie za dzieciakami się stęsknić i chętnie po tych dwóch, trzech dniach wrócicie na łono rodziny. 




Wyjeżdżacie na wakacje bez dzieci? Czy, jak my, na krótkie weekendy? A może nie wyobrażacie sobie bez nich, nawet krótkiego, urlopu?

PODOBNE POSTY

12 komentarze

  1. My raz pojechaliśmy sami na weekend i cały czas bylo tak: "a patrz, tu są karuzele, szkoda, że nie zabraliśmy Szymona", "o, tu by mu się podobało", itd. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na razie nie mam dzieci a więc nie mam z tym problemu

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze swoich dzieci nie mam, więc nie muszę stać przed takim wyborem. Ale myślę, że rodzicom i dzieciom dobrze robi kilkudniowa rozłąka! : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Z perspektywy czasu patrząc- wakacje bez dziecka ( w moim przypadku) były strasznie nudne:) Jednodniowe wyjazdy- owszem, ale dłuższy wypad jedynie z Młodą.

    OdpowiedzUsuń
  5. na pewno tu i tu są wady i zalety, ale chyba trzeba znaleźć balans i nieraz pozwolić sobie na wypad we dwoje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze jeździłam na wakacje z dziećmi i nie wyobrażałam sobie, że można inaczej. To były najwspanialsze chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze jeździłam na wakacje z dziećmi i nie wyobrażałam sobie, że można inaczej. To były najwspanialsze chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsza konferencja bez Syna (1 nocleg) to masa wyrzutów sumienia- niepotrzebnych. Teraz weekend, który spędzam sama jest dla mnie cudowną odskocznią. Ale wakacji nie wyobrażam sobie bez mojego Skarbka!

    OdpowiedzUsuń
  9. My jeszcze nigdy nie pojechaliśmy na wakacje bez dzieci, ale marzy mi się taki odpoczynek :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie te wyrzuty sumienia miałabym już na etapie planowania wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W zasadzie jest tak ze z dziecmi zle bez nich jeszcze gorzej. Ale jednak bez slowa mamo mamo co minute moze byc ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mimo wszystko jednak wolę takie z dziećmi, mimo że codziennie padam na twarz. Ale od czasu do czasu chciałabym też wyskoczyć gdzieś z mężem, tylko teraz to niemożliwe bo mam w domu małego ssaka.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoją opinią :)