Biblioteczka

Czytelnicze Życzenie z głębi serca

07:20:00


Przez ostatnich kilka lat stałam się dość wymagającym czytelnikiem. Czytam głównie dla rozrywki, ale lubię się zachwić pięknym, literackim językiem, pomyśleć nad kryminalną zagadką czy rozpaść się na kawałki podczas czytania sceny pełnej emocji. No dobra, może to nie ja stałam się wymagająca, ale lubię jak powieść czegoś ode mnie wymaga: skupienia, wzruszenia, pomyślenia. Czasem jednak, kiedy codzienność naprawdę mnie przytałacza, potrzebuję książki bardzo lekkiej, która nie porusza wielkich problemów, która nieobciąża mnie emocjonalnie, nie każe się skupić i wysilać. Książki, która po prostu będzie prostą rozrywką i dobrą zabawą. Takie jest Życzenie z głębi serca- Jude Deveraux od Wydawnictwa Lucky. 

Edilean. Misteczko, gdzie wszyscy się znają i są jedną wielką rodziną, a nowa twarz zawsze wywołuje sensację. Za pracą przyjeżdża do niego Gemma. Ma szansę na posadę w domu Frazierów, przy spisywaniu ich rodzinnej historii. Ma nadzieję, że wśród starych dokumentów z Anglii znajdzie materiał do swojego doktoratu. Już pierwszego dnia, trafia na niezwykłą historię o magicznym kamieniu, który spełnia życzenia członków rodziny Frazierów, a także ich wybranek. Gemma jest zdeterminowana by dostać tę pracę, także z powodu najstarszego syna pani domu- Colina, który spodoba jej się od pierwszego wjerzenia. Gdzie znajduje się kamień? Czy jego magiczna moc doprowadzi do tragedii?

Jude Deveraux to amerykańska autorka bestsellerowych romansów. Muszę przyznać, że nie słyszałam o niej wcześniej, może dlatego, że nie jest to mój ulubiony gatunek. Dlatego też zdziwiłam się bardzo, gdy już po przeczytaniu książki, dotarłam do informacji, że Życzenie z głębi serca jest piątą powieścią z cyklu Edilean. W ogóle nie dało się tego odczuć podczas czytania, tzn. książkę można czytać osobno, nie znając wcześniejszych publikacji. Ja bez problemu połapałam się kto jest kim i nawet nie zorienowałam, że czytam kolejną część serii. A tych Jude napisała sporo, znana jest m.in. z cyklów Velvet, James River czy Saga Rodu Montgomerych. 

Jak już pisałam powyżej, ten romans, to doskonała lektura, która oderwie nas od codziennych problemów. Lekki i niewymagający styl autorki sprawia, że książkę się po prostu pochłania. Bohaterowie nie mają skomplikowanych osobowości, od razu lubimy głównych bohaterów, z łatwością rozpoznajemy czarny charakter, a cała społeczność miasteczka jest tak przyjazna, że z Edilean i z książki najchętniej by się nie wychodziło. Fabuła jest dość przewidywalna, raczej nie zaskakuje, ale to też pewien czytelniczy komfort, kiedy oczekujemy jedynie miłego relaksu. Troszkę szkoda, że wątek magicznego kamienia przyćmił jednak romans Gemmy i Colina, ale i tak sam pomysł na tę historię uważam za udany. 

Jeśli więc, z głębi serca, życzycie sobie lekkiej lektury na umilenie letniego wieczoru, jeżeli pragniecie niewymagającej książki na wakacyjną podróż czy szukacie miejsca, w którym możecie odpocząć po ciężkim dniu w pracy, to polecam Wam właśnie Życzenie z głębi serca- Jude Deveraux. Edliean otworzy dla Was przyjazne serca swoich mieszkańców i spełni życzenia

PODOBNE POSTY

7 komentarze

  1. Nie do końca moje klimaty. Ale na lato... Kto wie?!

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę pamiętać o tej książce, jak tylko będę potrzebowała się oderwać na chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę się nad nią mocniej zastanowić bo sama nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobnie jak Tosimama, nie moje klimaty, ale nie mówię nie. Może kiedyś dla odmóżdżenia przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie średnio podobała się ta książka. Jednak na lato jako coś lekkiego jest idealna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Po pracy lubię sięgnąć po taką lekką, niezobowiązującą lekturę, przy której mogę się odprężyć :) Tytuł zapisuję, może uda mi się upolować w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią dam szansę tej lekturze.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoją opinią :)