Biblioteczka

Wiosenne Topienie Marzanny

07:07:00

Po tym kapryśnym marcu, chyba już każdy miał dosyć zimy. Żeby przywołać niezdecydowaną wiosnę, tradycyjnie trzeba utopić Marzannę, czyli kukłę, która uosabia złą zimę i śmierć. Ale kogo topi w swojej powieści Magdalena Kubasiewicz? Topi czy morduje?

To już czwarta książka tej młodej (mój rocznik, więc młodej :P ) autorki. Magdalena Kubasiewicz mieszka w Krakowie, w okolicach którego umiejsowiła akcję swojej najnowszej powieści. 

Z Krakowa właśnie, na "wakacje" na wsi wyjeżdżają dwie przyjaciółki i współlokatorki: studentki Majka i Marzanna, zwana Marą. Marzanna musi być obcena na urodzinach ciotki Marzanny Wicher Starszej, z okazji których co roku odbywa się rodzinny zjazd. Majka z kolei liczy, na spokojny urlop, z dala od nachalnego wielbiciela. Powinna się jednak spodziewać, że w rodzinie Mary, pojęcie spokojny nie istnieje. Starszej pani nikt nie lubi, jednak każdy czuje się zobowiązany wysłać do ciotki chociaż przedstawiciela rodziny. Bezdzietna Marzanna Wicher Starsza to nieczuła harpia, która nie ma miłego słowa dla nikogo, pochowała pięciu mężów i prawdopodobnie jest obrzydliwie bogata. Co roku więc, na uroczysty obiad zjeżdżają się jej krewni, którzy mniej lub bardziej liczą na spadek po cioteczce. Starsza jest bardzo zasadnicza, a kiedy nie schodzi na owy obiad, rodzina zaczyna podejrzewać, że coś się stało. Mara zostaje wysłana do jaskini zła, czyli pokoju ciotki i odkrywa, że ktoś Marzannę Wicher Starszą zamordował. 

Komedie kryminalne to chyba mój ulubiony gatunek. Jako nastolatka swoją przygodę z książkami dla dorosłych zaczęłam od uwielbienia dla Joanny Chmielewskiej, by później zaczytywać się w powieściach Olgi Rudnickiej. Długo nikt im nie mógł dorównać. Aż do książki Magdaleny Kubasiewicz. Ta powieść to coś w stylu Chmielewskiej. Zakręcona główna bohaterka, wiecznie wpadająca w tarapaty. Wyrazista, którą polubić można od pierwszych stron. Zwariowana rodzinka i para policjantów. Do kompletu trup za trupem, trzy panie nazywające się Marzanna Wicher i mamy istną komedię pomyłek.

Autorka dawkuje nam emocje. Raz jest zabawnie, za chwilę sielsko, a po kilku stronach zaczyna się istny horror, czy to za sprawą kolejnych zwłok czy rozbrykanej kilkulatki. Jednak powieść czyta się niezwykle lekko, bohaterowie są ciekawi, a całość dość świeża niczym powiew wiosny. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to motyw mordercy. Nie domyśliłam się kto zabił, więc spodziewajcie się, że intryga jest naprawdę zagmatwana. A takie do rozwiązywania są dla czytelnika najbardziej ekscytujące. 

Wiosna przyszła, Marzanna utopiona i przeczytana. Była iście wiosenną lekturą. Świeżą, żywiołową, zabawną, chociaż ktoś w niej umiera, a nie budzi się do życia. Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, to koniecznie musicie tej wiosny utopić Marzannę, a najlepiej przeczytać książkę Magdaleny Kubasiewicz. Wiosenny nastrój gwarantowany. 

PODOBNE POSTY

13 komentarze

  1. lubię książki napisane w takim tonie:) coś dla mnie na wiosenne wieczory

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też bardzo lubię ten gatunek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas to raczej mój mąż czyta komedie kryminalne ;) Polecę mu ten tytuł!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam tę książkę, właśnie jestem w trakcie czytania. :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio spodobały mi się książki Olgi Rudnickiej. To coś w tym stylu? :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja do Chmielewskiej jakoś nigdy nie mogłam się przekonać, za to książki Rudnickiej uwielbiam, a skoro to podobny styl, to zapamiętuję tytuł - może kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecę siostrze, bo też lubi książki z tego gatunku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Komedie kryminalne są mi kompletnie obce, bo stawiam na thrillery i mocne kryminały, ale dobrze wiedzieć, że są takie lżejsze książki na rynku. Na prezent idealne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem Ci ze bardzo zacheciłas mnie tą recenzja. Brzmi świetnie! Książka idealna na popołudniowe lenistwo na balkonie. Muszę zobaczyć czy będzie w mojej bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jako nastolatka też zaczytywałam się w książkach tego gatunku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiłaś mnie. Już dawno nie czytałam dobrej polskiej powieści kryminalnej. Chyba sięgnę po Marzannę.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoją opinią :)