Biblioteczka

A może nad morze... Z książką!

20:55:00

O tym spotkaniu usłyszałam jakoś w zeszłym roku, a może nawet dwa lata temu. Wydarzenie, które łączy dwie rzeczy, które kocham: morze i książki. Impreza dla ludzi, którzy pisza książki, piszą o książkach i książki kochają. A może nad morze? Z książką. Czemu nie?

Z widokiem na morze...
To była jubileuszowa, 5 edycja spotkania, ale mój debiut na nim. Kilka osób znałam z innych spotkań, a poza tym ja gadatliwa jestem i raczej odważna, więc z zapoznawaniem się z nowymi osobami nie mam problemu. Zapisałam się, dostałam na listę i 8 lipca sama ruszyłam pociągiem do Sopotu. Rano jechałam wieczorem wracałam- w końcu do odważnych świat należy.
Tę edycję zorganizowali Aleksandra z bloga Aleksandra czyta oraz Zuza i Alan z Recenzjum i po raz kolejny uczestników gościła Zatoka Sztuki





Miejsce- niesamowite. Budynek mieści się praktycznie na plaży (z dworca PKP to zaledwie 15 minut pieszo). Sala, w której odbywało się spotkanie miała widok na Zatokę, można też było wyjść na balkon. Cudownie! Podczas rozmów wystarczyło podnieść wzrok by zobaczyć spokojną taflę morza. 

Działo się!
Impreza rozpoczęła się quizem integracyjnym. Zostaliśmy totalnie pomieszani. Byli pisarze, blogerzy i aktywni czytelnicy, wszyscy równi. Zadanie przygotowały Bookfa i Beata. To wcale nie był łatwy quiz. Dopasować mieliśmy nazwiska autorów z tytułami ich dzieł. Wśród twórców znaleźli się m.in. Prus, Zola, Dostojewski, King, Poświatowska... Niby proste? Tyle tylko, że to były chyba najmniej znane utwory najbardziej znanych autorów. Podejrzewam, że moja grupa nie trafiła ani jednego. Bo to było takie chybił-trafił, co do kogo ewentualnie by pasowało. 


Później to już tylko książkowe (i nie tylko) rozmowy. I tu mi czegoś brakowało, jakiegoś warsztatu, ogólnej integracji, bo uczestnicy potworzyli grupki i nowym trudno było się w nie wbić, jeżeli nie znali nikogo wcześniej (a może ja jestem przyzwyczajona do innego typu spotkań). Miałam to szczęście, że część osób znałam już wcześniej i mogłam znów pogadać z Martą z Rudym Spojrzeniem, Gosią Antyterrorystką czy Pauliną i Martyną z Sisters92. Poznałam też kilka nowych osób. 

Stosy książek
Takie wydarzenie, którego książki to główny temat, nie mogłoby się obyć bez tychże. Podczas spotkania odbyła się zbiórka książek dla szpitala oraz wymiana książkowa. Kto ile przyniósł egzemplarzy, tyle mógł wynieść. Ja skromnie wymieniłam jedną pozycję i jedną podarowałam, gdyż nie chciałam taszczyć ich zbyt wielu w tak długiej podróży. Jednak i to mnie nie ominęło, gdyż sponsorzy spotkania mieli dla nas prezenty. Książki i puzzle w świetnych spotkaniowych torbach. 


A jak rocznica, to i tort. Sama nie próbowałam, ale podobno był pyszny. Prezentował się wspaniale. 

Przed i po
Tuż przed spotkaniem odbyło się czytanie na plaży. Z inicjatywy Zuzanny z Szufladopółki, która wciela się w postać superbohaterki Woluminy, by ratować tłumy przed nudą i zanikiem pasji czytania. Czyta na głos wszystkim i gdzie się da. Musicie przyznać, że wymaga to odwagi. Sama miałam okazję poczytać na głos na sopockiej plaży, lecz w towarzystwie jest chyba raźniej niż samemu. Zaczęliśmy powieść Żeglarz Agnieszki Pruskiej, a przez chwilę czytała nam ją nawet sama autorka. 


Po spotkaniu zaś zgarnęłam na spacer Klaudię z Z książką do łóżka, z którą podczas spotkania nie udało mi się porozmawiać. Za to później... Chyba ją zagadałam. Taka już ze mnie gaduła, że buzia mi się nie zamyka i już się boję, co Klaudia sobie o mnie pomyślała. Mnie jednak w jej towarzystwie było bardzo miło i pożegnałyśmy się, kiedy nadjechał mój pociąg. Mam nadzieję, że wkrótce znów się spotkamy. 

Muszę przyznać, że to był bardzo pozytywny dzień. Spotkanie sympatyczne, ludzie przemili i te widoki! Warto było jechać taki kawał drogi, by to wszystko przeżyć. A może nad morze... znów za rok?

PODOBNE POSTY

26 komentarze

  1. Wow! Jako miłośniczka książek totalnie zazdroszczę! W sieprniu wybieramy się nad morze a ja obowiązkowo zapakuję kilka książek. Kilka z nich kupiłam już wcześniej i trzymam właśnie na ten wyjazd, no i chcę się oddać lekturze na plaży. Mam nadzieję, że będzie słoneczko 😉😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Super są takie spotkania! A jeszcze ta morska sceneria!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic tylko... siedzieć i czytać :) wspaniałe okoliczności przyrody a do tego wokół miłośnicy książek. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam nawet dość długo czekając na spotkanie :) I później na plaży. Warunki sprzyjające lekturze.

      Usuń
  4. Świetne spotkanie :) może mnie też kiedyś uda się na nim być ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super spotkanie! Może w końcu za rok uda mi sie i pojedziemy razem? Planowałam w tym roku, ale i tak choroba mnie połozyła!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, musiało być super! Pierwszy raz widzę takiego typu spotkanie na kocykach i piachu - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat to była akcja przed spotkaniem, ale chyba najfajniejszy akcent spotkania :)

      Usuń
  7. Super było się znów zobaczyć. Mam nadzieję, że jeszcze będziemy miały okazję! Buziole

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna inicjatywa, też chętnie wzięłabym w czymś takim udział!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie, że tak "krok po kroku" to wszystko opisałaś :) a zastanawiałam się, cóż też robi się na spotkaniach blogerów. Może w przyszłym roku i ja się wybiorę?

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo zachęcająca relacja, szczególnie podoba mi się pomysł z quizem. Tylko i tak strasznie daleko mam nad morze... Jedna taka wyprawa rocznie (See Bloggers) musi mi wystarczyć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale fajowo. Też bym chciała na takie spotkanie

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie mnie takie akcje kręcą. Bardzo lubię czytać i uważam, że coraz więcej ludzi poiwnno w ten sposób zachęcać innych do czytania. W Krakowie byłam na super wydarzeniu, organizowanym przez Rozkminy Hadyny. Było to Silent Reading, gdzie w czasie 2 godzin czyta się w totalnej ciszy w jednej z kafejek. Format bardzo prosty, ale strasznie było fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle warto czytać w miejsach publicznych i wykorzystywać każdą wolną chwilę, by poczytać. Ja się przyznam, że lubię zaglądać co czytają inni :)

      Usuń
  13. Spotkania łączące morze z książkami są najlepsze. Miło było się spotkać i zamienić kilka słów ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Do zobaczenia za rok :)
    Uściski
    bookfa
    P.S. do każdej grupki można dołączyć, nawet jeżeli to sami starzy znajomi, to chętnie przytulą kogoś zupełnie nowego ;)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoją opinią :)