Blogosfera

Po co blogerki jeżdżą na spotkania?

21:28:00


Po co organizowane są takie "mniejsze" (nie wielkie konferencje) spotkania blogerów/blogerek? Pewnie mniej więcej wiecie, z różnych relacji, co się na nich dzieje.  Co nam daje udział w nich? 


Postaram się odpowiedzieć na te pytania w oparciu o ostatnie, na którym byłam, czyli BlogoDAMY w Kórniku.  Sprawczyniami całego zamieszania były Magda, czyli wcale nie taka Zwykła Matka i Agnieszka, która chociaż mówi Instrukcję Poproszę, to zdaje się, że do oragnizowania spotkań wcale instrukcji nie potrzebuje. Zaprosiły kilkanaście blogerek w ostatnią sobotę kwietnia, czyli 29.04.2017 do restauracji Ventus w Kórniku. 
Sprawczynie całego zamieszania :) Widać, że pozytywnie zakręcone ;)


I po cóż one nas tam zaprosiły? Po co blogerki chcą się spotykać?

1. Żeby porozmawiać na żywo z osobami, które znamy wirtualnie.
Obok mnie Angelika z Birginsen i Agnieszka z Pielegnacyjna Rewolucja

Fajnie jest spotkać kogoś, kogo obserwujemy od dawna. Znamy ich dzieci i rodziny, nierzadko problemy, zdanie na wiele tematów i te osoby są nam w jakiś sposób bliskie. Świetnie jest wymienić nie tylko macierzyńskie, ale i blogowe doświadczenia. Zawsze też się pozna kogoś nowego. Łączy nas wiele, a w Kórniku (oczywiście wraz ze wspaniałmi i wspomnianymi wcześniej organizatorkami) były same fajne babki: 

Alina - alinadobrawa.pl
Angelika - Birginsen
Basia - Pierwsze kroki
Iza-która nie mogła dotrzeć na spotkanie Nianio born to be wild  
Karolina  - Nasze Bąbelkowo
Magda - TosiMama
Magda - Mamatorka
Magda - Mama Kreatywna
Weronika - Budująca Mama
Wioletta - Mama bloguje

2. Żeby pogłębiać naszą wiedzę.
Adam Pioch czaruje słowami

Którą może nam pomóc w blogowaniu. Często spotkaniom towarzyszy jakiś wykład eksperta. Tym razem posłuchałyśmy o storytellingu, a swoją opowieścią zaczarował nas Kolekcjoner Wspomnień-Adam Pioch. Oprócz kilku niezwykłych opowieści, poradził nam jak nie znudzić czytelnika i czym przyciągnać Waszą uwagę. 

3. Żeby odważyć się zrobić coś nowego.
Coś tam mi wyszło ;)

Warsztaty praktyczne. Robótki ręczne. Zrobić coś samemu zawsze jest fajnie. Czasem jest to biżueria, czasem koszulka, a my w Kórniku plotłyśmy wianki. Dla mnie super zabawa, chociaż ja zdolności manulanych nie mam, ale to jest dziecinnie proste. Przez cały proces powstawania wianka przeporwadziła nas pani Karolina z Gretaflowers i So nice. Musze przyznać, że bawiłyśmy się przy tym świetnie i takie warsztaty to moment najintensywniejszej integracji uczestniczek :)

Widzicie to skupienie?

A kiedy już miałyśmy te piękne wianki na głowach, to się okazało, że jesteśmy też na tym spotkaniu po to...

4. Żeby się pokazać.

Z jak najlepszej strony oczywiście. U jednych blogerów zdjęć sporo, u innych mało. Spotkania to okazja by się pokazać i ulec umiejętnościom profesjonalnych fotografów. 
Cudowne sesje, "na profilowe", w słowiańskich wiankach zrobiła nam Aga Marciniak Photography, która śledziła nas swoim okiem także podczas ich tworzenia. Zaś od pierwszych chwil spotkania była z nami Ania z Kośmiccy Pstrykają.

5. Żeby poznać nowe miejsca (i smaki).

Skoro już o zdjęciach wspomniałam, to dodam, że sesja miała miejsce w Arboretum Kórnickim. Ze względu na pogodę nie udało nam się po nim dłużej pospacerować, ale byłam tam już kiedyś z rodziną i na pewno wrócę. Spotkania motywują do odwiedzenia rozmaitych miejscowości.
Nowym zaś odkryciem była dla mnie kórnicka restauracja Ventus, w której odbywało się spotkanie. Mieści się ona w ośrodku sportowym, pomiędzy halą a basenem. To cudownie jasne miejsce, całe przeszklone, z tarasem. Do tego zaserwowali nam pyszne przystawki, ciasto do kawy i obiad. Przez cały czas mogłyśmy też popijać wodę Id'eau, podgryzać jabłka Appolonia oraz przekąski Chias.eu

6. Żeby poznać nowe marki.

Tak. Te kontrowersyjne prezenty, czyli czy to nasz główny motywator by wybrać się na spotkanie? Absolutnie nie, bo przecież w chwili zapisów nie wiemy czy w ogóle lub ilu sponsorów będzie. 
W Kórniku poznałam mnóstwo nowych firm i ich produktów, a odbierając każdą kolejną paczkę, zastanawiałam się czy to nie przypadkiem Gwiazdka (śnieg w kwietniu/maju w wielu miejscach w Polsce może przecież zmylić ;) ). 
Zaczynając od zapachów Olynk, które umilały nam spotkanie, przez Bobbiny, dzięki którym będę miała co robić wieczorami, czyli pleść nie tylko wianki czy głupoty, ale także szaliki lub poduszki, po Klocki Blocki, które zajmą nasze dzieci na dłuższą chwilę (by matka mogła pleść).
Dzięki wydawnictwom do moich i dzieciaków łapek trafiło wiele nowych książek (śledźcie nasze miesięczne podsumowania, bo będę pewnie o nich pisać). Sporo firm kosmetycznych zadbało o nasza cerę. Do mojej kolekcji trafiły też cudowne kubeczki,m.in. od Mysi Ogonek i Garneczki. Oprócz tego trafiło do nas mnóstwo gier na rodzinne wieczory. Nie sposób wszystkich wymienić, więc pozostawiam Wam pełną listę sponsorów (DZIĘKUJEMY :* ). Poklikajcie sobie i zobaczcie jakie cudowności oferują. 
A-Derma /Adam Pioch /Adam Szulc Barber /Agnieszka (Kosińska) Marciniak Photography /Alexander / BezCukiernia / Bobbiny / CarryLove / Chias / Chocolissimo / Cocobolo hand made / Czajnikowy.com.pl / czytam.pl / Dekoria / Ducray / e-plecaki / EciPeci / Ekozuzu / equilibra / Eveline / Farmona / Fuerza jewellery / Futurum / Garneczki.pl / Gmina Kórnik / Greatflowers / HELPA / Klocki Blocki / Ideau / Influencer / Jabłka Grójeckie / Jaka Mama / Kobiece Porady / Kośmiccy Pstrykają / Kórniczanin / Lenylamb / marion / BeYou / męska wyspa / Miravena / Mysi ogonek / Nefere  / oillan / Olynk / Pan Dragon / Piatnik / Pieluszki Pupus / Pytaki / SOWHATEVER / Trefl / Restauracja Ventus / Wydawncictwo wilga / Wydawnictwo Abino / Wydawnictwo BIS / Wydawnictwo Epideixis / Wydawnictwo IUVI / Wydawnictwo Martel / Wydawnictwo Media Rodzina / Wydawnictwo Olesiejuk / Wydawnictwo Papilon (Publicat) / Wydawnictwo Skrzat / Wydawnictwo Zakamarki / Zdrowy bidon / Ze słownikiem
Między innymi takie cuda znalazły się w naszych paczkach


Obserwujcie nas na FB i Instagramie, bo tam co jakiś czas pokazuję Wam zawartość tych licznych paczuch ;)
7. Żeby się dobrze bawić.
 Z Aliną (alinadobrawa.pl), która zabrała mnie na spotkanie i znosiła całą drogę ;)

Po prostu. Te wszystkie powyższe punkty składają się na ten jeden. Wszystko to, byśmy się dobrze bawiły. Spędziły miły dzień w świetnym towarzystwie. Oderwały od codzienności. Otrzymały motywacyjnego kopa. Byśmy łapały szczęście. 

Zawsze po spotkaniach wracam tak pozytywnie naładowana, że chyba w nocy po prostu świecę. Na gębie mam uśmiech, a w sercu ciepełko, na duszy jakby lżej. Po co blogerki jeżdżą na spotkania? Właśnie po to wszystko :)

PODOBNE POSTY

35 komentarze

  1. Mi się najbardziej podobają te wianki. Sama nigdy ich nie robiłam, a wyglądają przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyle super babek w jednym miejscu więc musiało być wspaniałe 😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję że i ja kiedyś dołacze do tak wspaniałego grona wspaniałych blogerów. Fajny wpis nie zanudziłaś mnie a zaintrygowałaś bo dzieje się wiele na takich imprezach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością- spotkań jest sporo :) Może na którymś się spotkamy :)

      Usuń
  4. Wygląda na to, że spotkanie było świetne, a z tymi wiankami pomysł po prostu rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie to opisałaś!!!! Dziękujemy za miłe słowa <3
    Cieszę się, że właśnie tak odebrałaś spotkanie-jako dobrą zabawę, a plecenie wianków jako integracje i czas na pogaduchy i śmiech, taki był plan :)
    Fajnie było się znowu spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W mojej blogowej karierze do tej pory byłam tylko na dwóch konferencjach i spotkaniu blogerów i pisarzy w Sopocie. W tym roku znów ruszam nad morze. Inne spotkania albo są za daleko, albo mi termin nie pasuje. Wasze widzę, że świetne było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na Mazurach często coś się dzieje :) Więc niedaleko ;)

      Usuń
  7. Ale Ci zazdroszczę... ja nigdy nie byłam na takim spotkaniu :) a wianki mnie oczarowały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto spróbować i się na jakieś zgłosić :)

      Usuń
  8. Powiem szczerze, że osobiście jeżdżę na spotkania blogerek również po to by pod hasłem praca wyrwać się z domu :D
    Warsztaty i same wianki to był hit tego spotkania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Było wspaniale:)) Dziewczyny wykonały niesamowitą pracę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie da się zaprzeczyć, że takie spotkania dają także niesamowitą energię do działania. Arboretum Kórnickie jest przepiękne! Cieszę się, że tego typu wydarzenia odniosło sukces.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było cudowne spotkanie we wspaniałym mieście.

      Usuń
  11. Cudownie byłoby kiedyś znaleźć się w tak miłym towarzystwie ale niestety nie jestem blogerką .

    OdpowiedzUsuń
  12. Super są takie spotkania w kobiecym, blogerskim gronie

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow... Super, na pewno takie spotkania łączą lubi i dają możliwość lepszego poznania się (zresztą jak jak sama wyżej napisałaś :D ). Uważam, ze powinno byś właśnie więcej takich spotkań "blogerskich", abyśmy mogły się wymieniać pomysłami i swoimi spostrzeżeniami na różne tematy :D
    _________________________
    libena-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkań jest sporo i zdecydowanie warto na nie jeździć

      Usuń
  14. Spotkanie było świetne! Wianki jednak "ukradły" całe wydarzenie. :)
    Fajny miałaś pomysł na ten wpis. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnimi zdaniami rozłożyłaś mnie na łopatki :D siedzę i teraz ja się cieszę sama do siebie. "w nocy po prostu świecę" - dobrze to ujęłaś :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naładowane baterie na maksa po tak udanym spotkaniu, więc świecę ;)

      Usuń
  16. W fajny sposób przedstawiłaś relację :) Cieszę się, że mogłyśmy znów się zobaczyć <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy sama jeszcze nie brałam udziału w podobnym spotkaniu, ale wydaje mi się, że to świetna sprawa. Zresztą po Twojej relacji oraz samych zdjęciach widać, że to super doświadczenie, o którym pamięta się długo :) Przyznam, że z przyjemnością poznałabym osobiście osoby przykładowo z bookstagrama.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoją opinią :)