Biblioteczka

Moondrive Box Piękny- co tym razem znalazło się w pudełku?

09:05:00


Od razu, na wstępie, mogę Wam powiedzieć, że to dotychczas mój najlepszy box od Moondrive. Prawie wszystkie gadżety przypadły mi do gustu, a i lektury książki nie mogę się już doczekać, bo z opisu zapowiada się ciekawie. Czym tym razem zaskoczył mnie Moondrive Box?


Książka
To podstawa. Do niej nawiązują gadżety i ona jedyna jest wcześniej znana. Premierowo, na razie nie jest dostępna nigdzie poza tym boxem. Książka to Doreen- Ilany Manaster. Coś jak Dorian Gray we współczesnym, dziewczęcym wydaniu. Opis znajdziecie tutaj, a ja więcej powiem Wam o książce, gdy już ją przeczytam- obserwujcie miesięczne podsumowania.
Tradycyjnie już w pudełku znalazłam zakładki pasujące do książki oraz kod na darmowego ebooka. Tym razem do wyboru był jeden z pięciu tomów Pretty Little Liars.

Słodkości
Lizak. Znowu. Niby miły dodatek, ale to już trzeci raz z rzędu, gdy w pudełku jest lizak. W tym w kształcie róży. Uwielbiam słodkości, więc jestem w stanie tę powtórkę wybaczyć. 
Słodko i cudownie pachnie także świeczka- chyba truskawkowo. Lubię takie świeczki zapachowe w słoikach- dla mnie strzał w dziesiątkę.

Przypinka
W Pięknym Boxie nie było magnesów (uff), ale znalazła się przypinka. Znów zbędny gadżet, niepotrzebny, niepraktyczny.

Lusterko i kosmetyczka
Dopóki nie rozpakowałam tego okrągłego cuda z folii, myślałam, że to kolejna, wielka przypinka. Byłam bardzo zawiedziona, a tu niespodzianka- to śliczne lusterko z napisem Wake up and make up! Pogubiłam gdzieś moje torebkowe lusterka, więc to bardzo mi się przyda, w dodatku jest urocze. Do urodowego kompletu spora i płaska kosmetyczka- świetna do dużej torebki. Też przydatny i ładny gadżet.


Więc już Was chyba nie zdziwi moja opinia, że to najlepszy z ostatnich trzech Moondrive Boxów. Świeczka, lusterko, kosmetyczka są cudowne. Książka zapowiada się ciekawie. Moondrive tym razem dopieścił dziewczęta i można się poczuć naprawdę pięknie ;)

Zobacz także poprzednie boxy:

PODOBNE POSTY

12 komentarze

  1. Sympatyczne niespodzianki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. znalam tylko ze slyszenia i pierwszy raz widze jak taki pox dokladnie wyglada, ciekawa sprawa. To cos jak robienie sobie samemu prezentow-niespodzianek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak :) Prezent niespodzianka dla siebie samej

      Usuń
  3. Takie pudełko to świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze mnie zastanawiają te boxy, co w nich jest i jak to się gryzie w ogóle. Chyba jeszcze nie rozumiem tej mody. Mimo to fajnie, że pokazujesz, co tam można znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dla ludzi, którzy lubią kupować kota w worku :P

      Usuń
  5. A mnie chyba jednak trudno przekonać do tych supriseboxów - nie umiem kupować kota w worku, no i chyba bym się za tego lizaka zdenerwowała - co innego, gdyby była tam czekolada Linda - zamiast przypinki jakiś magnez na lodówkę z inspirującym cytatem... no nie wiem, ja wybredna jestem :) Ciekawa jestem jak książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj też wybredna jestem, ale tu akurat większość gadżetów mi przypasowała. No i nie zapominajmy, że grupą docelową są raczej nastolatki/młodzież, a my to się chyba pod dojrzałą młodziez łapiemy :P

      Usuń
  6. Ja pewnie i tak byłabym rozczarowana :/nie lubię niespodzianek i po prostu nie zamawiam takich boxów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi co innego. Ja czasem zaryzykuję i kupię ;)

      Usuń

Podziel się z nami swoją opinią :)