Biblioteczka

Przeczytane w listopadzie

20:12:00


Liście leciały z drzew, a ja przewracałam kolejne strony. Sporo czytałam w listopadzie, co chwyciłam, to pochłaniałam w mgnieniu oka. Z początkiem miesiąca czytałam dużo i szybko, by w drugiej połowie miesiąca nagle zwolnić, jakbym się czytelniczo nasyciła. Postawiłam głównie rozrywkowo- na literaturę kobiecą. Co przeczytałam w listopadzie?


68/52


Harry Potter i przeklęte dziecko- J.K. Rowling, Jack Thorne, John Tiffany
Powrót Pottera po latach, głównie krytykowany, a mnie się bardzo podobał! Może nie główna postać Albusa- bo ten był denerwujący, ale już jego przyjaciel Scorpius zyskał moją sympatię. Nawet forma dramatu mi nie przeszkadzała- przecież ten świat magii znam sprzed lat, więc resztę mogę sobie wyobrazić sama.
Harry jest już dorosły, ma dwóch synów i córkę. Albus, środkowe dziecko słynnego czarodzieja, trafia do Slytherinu, gdzie zaprzyjaźnia się z synem Draco Malfoya- Scorpiusem. Razem z przyjacielem zaczynają plątać się w czasie, by odwrócić losy swoich ojców.


69/52

Cichy wielbiciel- Olga Rudnicka
Moja ulubiona Rudnicka w zupełnie innym wydaniu. Taka bardziej na serio, bo i temat poważny, czyli stalking. Nie ma tu trupa z humorem w kieszeni, są za to kłopoty, w które sami się nie wpakowaliśmy.
Zaczyna się niewinnie- od bukietu kwiatów, kończy poważnie- na wystawianiu pod domem i groźbach. Julia dostaje róże- piękny bukiet, ale nie wie od kogo, bo skoro nie przysłał ich jej chłopak, to kto? Kolejne prezenciki dostarczane do salonu telefonów komórkowych, telefony i SMSy blokujące firmową linię, wrażenie, że jest obserwowana, już nie są tak zachwycające, a tajemniczy wielbiciel z każdym dniem i tygodniem posuwa się dalej. Początkowo otoczenie Julii nie rozumie, z czym ona ma problem i bagatelizuje go, z czasem przyjaciele odsuwają się od dziewczyny...
Czyta się równie lekko jak inne powieści tej autorki, chociaż temat wcale lekki nie jest.


70/52

Perfekcyjne- Sara Shepard
Książka z Perfekcyjnego Moondriveboxu. Autorkę znałam z serii książek Pretty Little Liars (a raczej serialu, bo książki przeczytałam jedną lub dwie) i The Lying Games. Spoedziwałam się więc intryg, kłamstw i tajemnic- nie zawiodłam się.
Pięć dziewczyn w szkole, gdzie każdy musi być perfekcyjny. Pięć dziewczyn, które łączy znajomość z Nolanem. Na zajęciach filmowych omawiają temat morderstwa doskonałego, kary i winy. I jak możnaby zabić Nolana. A później ktoś dokonuje tego w dokładnie taki sposób, jak zaplanowały. Każda z nich skrywa tajemnicę, każda z nich jest podjerzewana, ale skoro nie one zabiły, to kto?
Przeczytałam w jeden dzień, w drodze do i z Warszawy. Wciąga i już czekam na kolejną część.

71/52
Listy pachnące tymiankiem- Eve Makis
Wielopokoleniowa opowieść o Ormianach. Już gdy pojawiła się w zapowiedziach wydawniczych, przebierałam nóżkami, by móc ją przeczytać i gdy tylko pojawiła się w bibliotece- była moja. Wciągająca historia przeczytana w jeden wieczór. 
Katerina po śmierci babci znajduje jej drewnianą skrzynkę, płeną listów, wspomnień spisanych w nieznanym jej języku. Dziewczyna jest dziennikarką, więc ze swoistą ciekawością podejmuje się rozwiązania rodzinnych tajemnic. Podczas urlopu na Cyprze poznaje Arę- Ormianina, który zaczyna tłumaczyć zapiski babci. 
Narracja prowadzona jest wielotorowo, co zaciekawia i pozwala poznać dokładnie historię poszczególnych bohaterów. Smutne losy narodu ormiańskiego, ale historia trochę banalnie zakończona.

72/52
Promyczek- Kim Holden
Hit bookstagramu i blogów książkowych skusił i mnie. 
Kate ma za sobą trudną przeszłość, ale ma też wspaniałego przyjaciela Gusa, który nazywa ją Promyczkiem. Opuszcza go jednak i wyjeżdża na studia do Minnesoty. Dziewczyna pełna energii i z pozytywnym podejściem do życia zderza się tu z mrozem i niespodziewaną miłością. Ale wie, że nie może pokochać Kellera.
Ciekawa pozycja, może nie zachwycająca, ale mająca w sobie to "coś". Daje pozytywnego kopa, skłania do przemyśleń, trochę wzrusza. 

73/52
Sanatorium pod Zegarem- Liliana Fabisińska
Powieść w stylu, który lubię, czyli spora dawka humoru, wartka akcja i trup. 
Nina dzień przed ślubem dotkliwie się łamie i jeździ na wózku. Natalia ma problemy z płucami i jeździ podrasowanym, pomarańczowym małym Fiatem. Obie trafiają do sanatorium w Ciechocinku. Dzieli je wszystko, począwszy od wieku. Początkowo nie pałają do siebie sympatią, ale są skazane na mieszkanie razem w malutkim, sanatoryjnym pokoiku, do którego jeszcze Natalia przygrania psa, a do tego w basenie pływa trup i wszystko wskazuje na to, że to owe panie go zabiły. 
Zabawna, pełna akcji, ciekawa fabuła. Nie jest to wybitne arcydzieło, ale miła lektura na deszczowy wieczór.

74/52
Bez winy- Mia Sheridan
Pełna emocji i porywająca. Zagmatwana historia dwóch poturbowanych dusz.
Kira nie ma wyjścia- musi zaproponować obcemu mężczyźnie, Graysonowi, małżeństwo. On także nie ma wyjścia- musi tę propozycję przyjąć. Obydwoje robią to dla pieniędzy. I muszą z tą decyzją jakiś czas wspólnie żyć. Ona nazywa go smokiem, on nazywa ją małą wiedźmą. Powoli znajdują swoją bajkę.
Typowa miłosna historia z happy endem, ale świetnie napisana. Gra na strunach duszy, porusza, mimo że to taka banalna opowiastka. 

75/52
Garść pierników, szczypta miłości- Natalia Sońska
Prawdziwie świąteczny klimat maluje się na kartach tej książki. Jest miło, przytulnie, z paczuszką emocji. 
Hania to kobieta nowoczesna- singielka, lubi związki bez zobowiązań. Marzy o pracy dziennikarki, a na razie sprawdza teksty redakcyjnych kolegów. Pewnego dnia zamienia się pracą z koleżanką z redakcji i jej życie wywraca się do góry nogami. Czy w ten zimowy czas Hania odnajdzie rodzinne ciepło i szczęście?
Świetny debiut młodej autorki. Lubię takie sielskie opowieści, jeszcze ze świętami w tle. Miłość+ święta Bożego Narodzenia- pakiet idealny.

76/52
Zaplątani- Emma Chase
Pierwsza powieść z serii Tangled
Drew to typ faceta, co bzyka co popadnie. Singiel, który odnosi sukcesy w firmie swojego ojca. Zdaje się, że nic nie zachwieje jego kawalerskim życiem, aż pewnej sobotniej nocy poznaje Kate. A w poniedziałek odkrywa, że jest ona jego nową współpracownicą. Będzie musiał złamać swoje zasady, by zdobyć dziewczynę. Wielkie, męskie nawrócenie.
Niezbyt udana opowieść, pisana w chamski sposób z perspektywy faceta. Dużo przekleństw, dużo seksu, mało szacunku do kobiety- aż trudno uwierzyć, że to właśnie kobieta jest autorką tej opowieści.

Listopad upłynął mi więc wśród dość miłych lektur, a Tobie?

PS Książkowo znajdziesz nas też na Instagramie, gdzie na bieżąco możesz zobaczyć, co akurat czytam ;)


PODOBNE POSTY

31 komentarze

  1. Fajne książały :) Sońska jest cudna. Koniecznie przeczytaj Obudź się Kopciuszku. Zakopiański klimat Świąt :) cudo

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też biorę się właśnie za podsumowanie listopada :) U mnie w zeszłym miesiącu przeczytanych 6 książek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładna lista Ci wyszła:-) ja w drugiej połowie miesiąca odpuściłam trochę czytane, bo wieczorami byłam ciągle zmęczona!!! Nic mi się nie chciało:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też odpuściłam, bo gdybym czytała w tym tempie, co na początku, lista byłaby jeszcze dłuższa :)

      Usuń
  4. "Promyczek" i "Garść pierników" przede mną - zostawiłam sobie na grudzień, wydaje mi się, że idealnie się nadadzą na okołoświąteczny czas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż mi głupio, bo ja od dawna nie przeczytałam żadnej książki, a dokładnie odkąd urodziłam córeczkę... Ale jednym z postanowień noworocznych będzie zmiana tego! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odkąd Emil się urodził czytam więcej niż wcześniej ;)

      Usuń
  6. Sporo przeczytałaś, zazdroszczę, bo mnie ostatnio czasu na czytanie brak, choć kwadrans rano utrzymuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam tylko Senatorium pod zegarem , a niedawno skończyłam drugą część :)
    Mam tez na liście tę książkę z piernikami :) Dwójka dzieci, dom, blog, a ty masz dłuższą listę ode mnie! Jak Ty to robisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugą część mam zamówioną w bibliotece.
      Jak to robię? Nie chcesz widzieć jaki mam bałagan w domu :P

      Usuń
  8. Podziwiam! Ja taki zestaw czytałabym chyba cały rok :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo się tego nazbierało :-) ja ostatnio czasu na czytanie mam bardzo mało. Jednak dobrze dowiedzieć się jakie są ciekawe propozycje, aby w wolnej chwili, jak ja znajdę, wiedzieć po co sięgnąć :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam i zazdroszczę, że dajesz radę tyle czytać :).
    Ja co się zabieram za książkę to ciągle coś innego wyskakuję :/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jestem sama wieczorem, dzieciaki śpią, to jedyne towarzystwo mam w książce ;)

      Usuń
  11. Listy pachnące tymiankiem bardzo mi się podobały. Fabisińską uwielbiam... A Rudnicką... no zaintrygowałaś mnie. Chyba sięgnę po tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję bardzo udanego miesiąca ;) oby grudzień był również zaczytany :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniały miesiąc za Tobą :) Z przyjemnością przejrzałam te wszystkie wspaniałości. Jestem bardzo ciekawa książki "Bez winy" - wkrótce będę miała okazję ją przeczytać i przyznam, że trochę mnie uspokoiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny czytelniczy miesiąc za Tobą. Dopisałam kilka pozycji do swojej listy, ale chyba najbardziej przekonują mnie pachnące listy i garść pierników :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję wyniku! :)
    Czytałam "Unieważnienie", ale jakoś nie mam ochoty sięgać po więcej.
    Natomiast po "Bez słów" mam ochotę na "Bez winy"! :)
    A jeśli chodzi o "Promyczka" to bardzo boję się tej książki :(

    OdpowiedzUsuń
  16. cudne zestawienie :D kilka książek za mną m.in Promyczek :D ale wciąż tyle przede mną :D

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoją opinią :)