Refleksje

7 cech matki, które przydają się w życiu zawodowym

11:23:00


Za niecałe cztery miesiące czeka mnie powrót do pracy. A raczej szukanie jej na nowo, gdyż wiem już, że nie mam gdzie wracać. Nie przejmuję się tym, przeciwnie, cieszę się, że przede mną nowe wyzwanie i nowa zawodowa przygoda.
Jaka? Sama nie wiem czy będę szukać pracy w rodzinnym mieście (a tu nie mam zbyt dużych możliwości) i zdecyduję się zwyczajnie na pracę w sklepie, czy chcę pracować w zawodzie, co równa się dojazdom do pobliskiego Poznania. Na tę decyzję mam jeszcze czas, a na razie korzystam z ostatnich tygodni urlopu macierzyńskiego.

Urlop macierzyński/ rodzicielski. Okres nieskładkowy, w czasie którego, zdaniem części społeczeństwa, matka "siedzi w domu i przecież nic nie robi". Serio nic? O tym jak wygląda naprawdę siedzenie w domu pisałam już w kwietniu. Może w tym czasie nie zdobywamy doświadczenia zawodowego, może nie pniemy się po szczeblach firmowej hierarchii, ale każda matka zyskuje wraz z dzieckiem coś jeszcze. Pakiet cech, które niezbędne są by przetrwać z dziećmi i które przydadzą się w życiu zawodowym. 

7 cech matki, które przydają się w życiu zawodowym:

wielozadaniowość- robienie kilku rzeczy na raz i wszystkich z sensem. Praca w kilku, jakże różnych zawodach (bo czyż matka nie jest na przykład kucharką i pielęgniarką za razem?). Ogarnianie niemożliwej ilości spraw i list w jednym czasie (na przykład listy zakupów, planu obiadów na cały tydzień, rozkładu zajęć dzieci, dat urodzin i imienin wszystkich członków rodziny....). Szczególne przydatne, gdy w pracy jest szybki projekt do zrobienia, ktoś jest na urlopie i trzeba go zastąpić czy po prostu panuje niespodziewany chaos. Z tej wielozadaniowości wypływa szereg innych cech. 

spostrzegawczość- zdolność wyszukiwania informacji, znajdowanie przedmiotów codziennego użytku, bez konieczności wskazywania paluszkiem przez osobę postronną oraz odszukiwanie rzeczy, które uznano już za stracone. Znacie to "jeśli mama nie może tego znaleźć, to znaczy ze przepadło"? Mówi samo za siebie. Matki są niezwykle spostrzegawcze, informacje same pakują im się do rąk, potrafią dowiedzieć się wszystkiego, wszystko znaleźć i świetnie odgadują kiedy ktoś kłamie. 

cierpliwość- powtarzalność zadań, dokładność. Darowana wszystkim mamom, chociaż dzieci potrafią szybko zużyć jej zapas. Ale matki cały czas trenują. Który facet robiłyby trzeci obiad, bo ten dziecku nie pasuje? Nie straszna nam powtarzalność zadań i monotonny rytm pracy, gdyż często, codziennie, robimy to samo o tych samych porach dnia. Z drobiazgową dokładnością, potrafimy cierpliwie wypełniać każde, z jakże wielu zadań. 

kreatywność- potrafimy zrobić coś z niczego. Na zawołanie wymyślić 10 powodów, przez które należy jeść warzywa/ opuścić plac zabaw/ iść spać. Stworzyć zabawki z czegoś, co na dziale zabawkowym nigdy nie leżało. Wraz z urodzeniem dziecka wcale nie robi nam się kisiel z mózgu, a wręcz poszerzają horyzonty. Potrafimy być naprawdę kreatywne. 

umiejętność pracy pod presją czasu- robimy szybko i dużo. 3, 2, 1 ... tyle sekund mamy, by coś wymyślić, zanim dziecko załączy syrenę. Umiemy niezwykle szybko sprzątać/gotować, szczególnie gdy nie wiemy ile czasu potrwa dziecięca drzemka. Praca pod presją czasu jest nam nie straszna, bo z tym czasem zmagamy się każdego dnia. Musimy zdążyć w wiele miejsc, odhaczyć milion pozycji na liście zadań. Codziennie. 

umiejętność szybkiego uczenia się- i zapamiętywania. To nie nauka w stylu zakuć, zdać zapomnieć, a umiejętności na długi czas. Bo w ciągu kilku tygodni/ miesięcy dostajemy sporą dawkę informacji o ciąży, dziecku, pielęgnacji, żywieniu, bezpieczeństwie... Potrafimy je przyswoić i jeszcze wybrać te wiarygodne. Szybko uczymy się nowych ról czy instrukcji.

wytrzymałość- psychiczna i fizyczna. W czasie ciąży i macierzyństwa znajdujemy się w wielu ekstremalnych sytuacjach. Umiemy długotrwale pracować na pełnych obrotach z minimalną dawką snu i odpoczynku. Ale może lepiej by tej cechy pracodawcy nie wykorzystywali ;)

Mówi się, że matki nie są chętnie zatrudniane. Że niby same kłopoty, chore dzieci, za długa przerwa, kolejne ciąże i tak dalej. Nie miałam problemu ze znalezieniem pracy, nawet na rozmowie rekrutacyjnej wspomniałam wtedy, że mam dwuletnią córkę. Może i pewien czas w naszym życiu "siedzimy w domu", ale nie jest to bezczynne siedzenie na tyłku! Rozwijamy się, jesteśmy wielozadaniowe, w przypadku kryzysu potrafimy szybko wymyślić coś kreatywnego, szybko się uczymy. Jeszcze mamy czas na pasję, a część z nas się dokształca. I bez problemu łączy macierzyństwo z pracą zawodową.
Bycie mamą to nie fakt, którego powinniśmy się wstydzić na rozmowach o pracę, to wartość dodana do kobiety- pracownika. 


PODOBNE POSTY

12 komentarze

  1. Sporo tych cech, a i wszystkie adekwatne. Cechy pracownika idealnego wręcz :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Nie chcąc zatrudniać młodych matek, nie wiedzą, co tracą ;)

      Usuń
  2. Haha, dobrze napisane :) Matki to twarde kobiety są :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie bycie mama powinno autentycznie wzbogacać nasze cv :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I powinnyśmy je wpisywać w rubryce- doświadczenie zawodowe :P

      Usuń
  4. Szkoda, że pracodawcy nie odbierają tego tak jak my i często dyskryminują matki jak pracownika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Chociaż moja szefowa pod tym względem była super i już na rozmowie o pracę wiedziała, że mam dziecko.

      Usuń
  5. Podpisuję się pod tym obiema rękami!!!!

    Moja przyjaciółka jest pracodawcą i nie raz mi mówiła, że ceni matki małych dzieci jako pracowników i że mają one wiele unikatowych cech, których próżno szukać u innych.
    Fakt, że postrzegasz konieczność poszukiwania pracy jako szanse, bardzo dobrze o Tobie świadczy.
    Powodzenia dzielna Matko Polki ( i Emila:)) !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję. Nie wiem czy będę musiała czy nie, ale ewentualne szukanie pracy będzie fajnym wyzwaniem.

      Usuń

Podziel się z nami swoją opinią :)