Biblioteczka

Do książek z obrazkami też trzeba dorosnąć...

21:17:00


Wbrew pozorom książki z obrazkami wcale nie są tylko dla malutkich dzieci. Maluchy nie odnajdą się w gąszczu postaci na kartach książki. Do opowieści obrazkowych trzeba po prostu dorosnąć.
Jeszcz rok czy kilka miesięcy temu, Polkę tytuły pełne rysowanych historyjek nie zajmowały ani na chwilę. Obejrzała bez zainetersowania, jakby nie mogła odnaleźć się na stronach. Pozorny chaos opowieści stawał się dla niej realny- nic z tego nie rozumiała. Od jakiegoś czasu jednak, obserwuję iż sama sięga po książki obrazkowe, ogląda, opowiada historie. Potrafi wyszukiwać bohaterów ilustrowanych bajeczek, śledzić ich losy na kolorowych kartach i w kolejnych książkach.


Czy książka bez tekstu jest książką bez sensu?

W żadnym wypadku! To pole do popisu dziecięcej i rodzicielskiej wyobraźni. Znamy tylko bohaterów i tło historii, a ich przygód możemy się tylko domyślać lub tworzyć je sami. Z każdym "czytaniem" bajki obrazkowej możemy tworzyć inne dialogi, pisać inne historie. To świetny sposób na spędzenie czasu razem, a książka bez tekstu nigdy się nie znudzi. Zobaczcie sami propozycje Wydawnictwa Babaryba.
Książki idalne na ferie czy wakacje. Pokazują co możemy robić w tytułowych górach i nad morzem. Budować zamki z piasku, jeść naleśniki, pływać, wspinać się, jeździć na nartach czy robić zdjęcia. W obu książkach znajdziemy tych samych bohaterów, m.in. tajemniczego superktosia, fotografa, szarą myszkę.
Nad morzem można pluskać się w wodzie,
Nad morzem można zjeść po wieeelkim lodzie
Nad morzem można się opalać
Nad morzem można zamki z piasku... obalać
Można nad morzem robić co się chce,
Tylko... Gdzie jesteś Adasiu, czy znów zgubiłeś się?






Zdecydowanie nasi obrazkowi faworyci! Uwielbiamy zajączka Mimka, policjantkę Kiki i złodzieja Mopsa czy Kreciki. Moją ulubienicą jest wiecznie niezadowolona Babcia Pudela. W Autach zobaczymy jaki ruch przez cały dzień panuje w mieście i jakie pojazdy mkną przez ulice. Na budowie zaobserwujemy jak wznoszą się domy i osiedla, a najnowsza książka, Samoloty, zabierze nas w daleką podróż podniebną trasą. Każda z tych książek pokazuje nie tylko rozmiate sytuacje, ale przedstawia zawody, pojazdy. Można snuć opowieści, ale też razem nauczyć się czegoś o świecie.
Jestem Edek i mam ochotę
Wybrać się w podróż samolotem
Zmierzam szybko na lotnisko
Tak pooolecieć- nigdzie blisko!
O dalekiej podróży marzę
Pakuję szybko więc bagaże
W czasie lotu- te widoki
Ja tuż obok mam obłoki
A pode mną- świat malutki
Wszyscy są jak krasnoludki
Jak podaje lotów wieża
Lot już ku końcowi zmierza
.







A to nasza rodzima obrazkowa propozycja. Lądujące na Ziemi roboty. Czy się odnajdą w ziemskiej rzeczywistości? 

Każdy z nich inny, każdy ciekawy.
Pan Procesor- wszystko w mig naprawi
Kalkulator, co liczy i sumuje,
Grubex, co z Chudexem się kumpluje.
Znajdziecie tu Robonarda- robotowego malarza
I Cuksomata. co słodkości wytwarza.
Robotów na każdej stronie bez liku,
A jaką Ty historię opowiesz, czytelniku?

Lubicie takie obrazkowe książki? Opowiadacie historyjki czy jak my wymyślacie wierszyki?

PODOBNE POSTY

14 komentarze

  1. Choć mi osobiście takie książki podobają się to Córcia nigdy nie darzyła ich uwielbieniem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polka na szczęście polubiła i mi też się bardzo podobają.

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe te książeczki, moja córka pewnie chętnie by takie chciała mieć bo uwielbia snuć sama opowieści do obrazków ) pozdrawiam i zapraszam do nas https://siostrydajarade.blogspot.com/2016/06/na-gowie-staneo-micha-krupa.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nadal nie doroslam do takich książek, chociaż na wyobraźnię nie narzekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas Galganek od długiego czasu już uwielbia obrazkowe książki. Macie b.ładną kolekcję. Nie wiedzialam.ze sa Samoloty (u nas juz Auta i Na budowie) na półce. Przyjemnego snucia opowieści!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie wyglądają te książeczki! Mam nadzieję w najbliższym czasie bliżej się zapoznać z pozycjami z tego wydawnictwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, szczególnie Turlututu polecam i te obrazkowe właśnie.

      Usuń
  6. Powiem szczerze - moja córka ma półtora roczku i wszystkie książki tylko oglądamy. Ja opowiadam czasem co się na stronach dzieje, ale przede wszystkim co się znajduje. Gdy tylko zaczynam czytać, córcia się wścieka i wychodzi z pokoju. Na razie królują właśnie te obrazkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Polka miała 1,5 roku to też głównie oglądałyśmy, ale takie duuużo prostsze, później przyszedł czas na moje czytanie, a teraz znów wracamy do oglądania.

      Usuń
  7. Ach, tyle pieknych książek, tak mało kasy w portfelu....dobrze, że życie blogera jest pod tym względem ułatwione! Mimo książek otrzymywanych do recenzji i tak sporo kupujemy :) Wszystkich się nie da, bo i kłaść nie ma gdzie :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoją opinią :)