Refleksje

Cztery!

22:12:00


Cztery lata. Tyle minęło w poniedziałek odkąd na świecie pojawiła się Polka. Cztery lata pełne szczęścia i wyzwań. Cztery lata zupełnie innego życia niż wcześniej. Cztery lata życia naprawdę, bo dzięki Niej znalazłam na ziemi swoje miejsce.
Gdyby nie Polka, nie byłoby tego blogu. Nie wiedziałabym może kim jestem. Wcale się nie zaszyłam w domu, kiedy zostałam mamą. Od tej małej panienki dostałam energetycznego kopa i siłę do działania. Ta słodka dziewczynka przewróciła mój świat do góry nogami, ale i poukładała na nowo. 

Pamiętam dobrze jak przywieźliśmy ją do domu. Taką malutką. Pomyślałam, pewnie jak większość rodziców, I co teraz? A teraz trwało. Mignęło nie wiadomo kiedy. I najpierw skończyła rok i zaczęła chodzić, później mówić, a zaraz było dwa lata, nagle skończyła trzy i zaczęła chodzić do przedszkola. A pomiędzy tymi zdarzeniami były setki dni pełne radości, ale i łez. Pełne zabawy, ale i rodzicielskich zmagań. 

Cztery. Mała, rozumna i niesforna dziewczynka zdmuchnęła właśnie cztery świeczki na torcie.










* Świeczki zdmuchnąć się nie chciały. Polka dmucha raz- zapalają się znów, kolejny, znów trzeba zdmuchnąć i tak kilka razy. Dopiero zalane wodą, zgasły na dobre. Okazało się, że nie doczytałam i kupiłam samozapalające się magiczne świeczki. Ale skoro dmuchać było trzeba tyle razy to i życzenie wypowiadać na nowo. Niech się więc Polce spełni jej marzenie, a urodzinowa szczęśliwa świeczka wcale nie gaśnie :)


Tradycją już jest, że tort urodzinowy piekę sama. Nie zawsze się uda, nie zawsze wyjdzie. Kosztuje to sporo pracy i nerwów. Ale satysfakcja jest wielka. Lubię tę jej radość na widok wymarzonego wypieku. 


Pola:
sukienka- Tk Maxx
buty- Mini Mel by Melissa
spinka- 5.10.15

PODOBNE POSTY

6 komentarze

  1. Wszystkiego najlepszego dla małej Jubilatki:-)
    Ps. My ostatnio też kupiliśmy te świeczki ale świadomie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny tort, przesliczna Polka!!! Spełnienia marzeń dla niej!!!
    Ja tez piekę sama, ale takich dekoracji nie potrafię ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny post, mój czterolatek tez ostatnio sprawie że wracam myślami do pierwszych dni, tygodni jego pojawienia się w naszym świecie :) Łezka się kręci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ostatnio czesto wracam do tamtych dni, zbyt szybko zleciały te cztery lata.

      Usuń

Podziel się z nami swoją opinią :)