Inspiracje

Emil do drewutni? Czy Luke Anakin?

14:39:00


Propozycji było wiele. Może Kamil, Hubert, Marcel... Został Emil. 
Imię dla Polki wybierał Ojciec M, więc tym razem była moja kolej. Miałam całą listę imion dziewczęcych i chłopięcych. Gdyby była druga córka- byłam w 100% pewna, że dałabym jej na imię Sara. Przeczucie matki jednak nie myliło i na świat przyszedł chłopiec. Kiedy po połówkowym USG dowiedzieliśmy się o płci dziecka, miałam niemały problem z wyborem tego jedynego. Tu też niby lista była, niby każde mi się podobało, ale wybrać to jedno, nie było na moje siły. Listę więc czytałam mężowi, a on odrzucał kolejne pozycje. I pozostał Emil. 
Początkowo nie byłam przekonana. Nawet jak Emil się urodził, wydawało mi się, że średnio mu pasuje. Teraz nie wyobrażam sobie by miał inne imię. 

Kiedy zapytana w ciąży o płeć i imię dziecka, odpowiadałam Emil, dostawałam zwrot: "Do drewutni!". Nie miałam pojęcia o co chodzi. A to imię bardzo niesfornego chłopca, bohatera opowiadań Astrid Lindgren, które starsi ode mnie pamiętają z popularnego serialu telewizyjnego. Ja za młoda jestem, opowiadań nie czytałam (muszę to nadrobić), więc uprzedzeń do imienia Emil nie mam. Ale nawet położna na porodówce pytała czy jestem pewna, że chcę tak nazwać synka ;) Mam jednak nadzieję, że Mały będzie grzecznym chłopcem.

Więc mój gwiezdny, grudniowy chłopiec został Emilem. A jeszcze trochę, a tatuś nadał by mu imiona Luke Anakin. Miałam przeczucie, że urodzę wcześniej, przed Świętami na pewno. Od poniedziałku wiedziałam, że to już niedługo. Teoretycznie mąż miał być ze mną przy porodzie, bo nie wyobrażałam sobie inaczej (a jednak nie był, bo w końcu go odwołałam :P). A w piątek, 18 grudnia, premiera nowych Gwiezdnych Wojen, bilet męża kupiony od dawna, więc po prostu musi iść i już! Żartował więc, że jeśli zacznę mu w piątek rodzić i nie pójdzie na premierę, to syna nazwie Luke Anakin. Młody się chyba wystraszył, bo 17 grudnia rano był już na świecie ;)

Emil to imię pochodzenia etruskiego, ukształtowane w języku łacińskim. Oznacza ten, który rywalizuje, współzawodniczy. Osoba nosząca to imię ponoć ma bardzo trudny charakter, lubi skupiać na sobie uwagę. Czy się sprawdzi? Zobaczymy...

Na razie Emil jest po tej dobrej stronie mocy, ale radzę nie zadzierać z Gwiezdnym Chłopcem ;)







A jakie są historie imion Waszych dzieci?

Zobacz także:
Po prostu Pola!
Jakie imię dla Maluszka?

PODOBNE POSTY

6 komentarze

  1. U nas przy pierwszym dziecku forsowanie imion było jeszcze na porodówce. Chciałam mieć Piotrusia, mąż nie. Po dyskusjach - został Radosław. Oboje jesteśmy zadowoleni z naszego Radzia i jego imienia. A dla córki, choć nie wiedziałam, że będzie córka, wybrałam imię Marlena. I tak już zostało;-)
    Emil to ładne imię, ale nie znam żadnego Emila....

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam 3 x F
    możliwe choć czasem sama się zastanawiam jak to tak wsxystko fajnie wyszło. Nieplanowane w życiu bym niepomyślała.
    Filip
    Franciszek
    Florian
    oto moja brygada
    Przynajmniej jak wołam na placu zabaw seoje dziecko to nikt inny się nieodwraca. Zaleta zadkich imion. Emilów też jest mało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brygada F- fajnie :) Właśnie tak chciałam- by imię było niepopularne

      Usuń

Podziel się z nami swoją opinią :)