Miejsca

Szklarska Poręba- gdzie spać, gdzie jeść, co zobaczyć?

13:30:00


Krótki, bardzo subiektywny poradnik na temat Szklarskiej Poręby. Naszym okiem :)





Gdzie spać?

O tym że Szklarska ciągnie się i ciągnie dowiedziałam się już z mapy. Potwierdziło się to, gdy dojechaliśmy na miejsce i długo nie mogliśmy dotrzeć do centrum. Gdzie więc spać? Rodzaj lokalu pozostawiam do wyboru już Wam i Waszym portfelom, bo od tego ile zapłacicie zależy standard pokoju. Podpowiem Wam bardziej lokalizacyjnie. I tak, jeżeli wybieracie się:

- na narty- wybierzcie Marysin. Najlepiej okolice ul. Uroczej, Turystycznej, Okrzei czy Kilińskiego. Stąd na stoki są dosłownie dwa kroki :)

- rekreacyjnie- jeżeli nie macie zamiaru chodzić po górach, a jedynie pokręcić się po centrum miasta, strzelić sobie kilka selfie z górami w tle, to polecam ścisłe centrum. Wszystko na ulicy 1 maja, Jedności Narodowej. Tam jest w miarę płasko


- turystycznie-wyjazdowo- jeśli Szklarska ma być raczej Waszą bazą noclegową, a macie w zamiarze zwiedzić samochodem całą okolicę, znajdźcie pokój z dala od centrum, w Szklarskiej Dolnej, Średniej lub Hucie. Najlepiej okolice ulic. Jeleniogórskiej czy Sikorskiego. Dlaczego? Im wyżej tym bardziej strome uliczki, czasami jednokierunkowe. Codzienne manewry samochodem będą trudne, a jeżeli parkingi przy pensjonatach będą malutkie, czeka Was szukanie właścicieli aut, by odstawili je z wyjazdu. 

- turystycznie-wspinaczkowo- jeżeli macie zamiar chodzić po górach, zwiedzić na własnych nogach całą okolicę i zdobyć wszystkie szczyty- to Wam w sumie wszystko jedno, gdzie będziecie spać :) Gdziekolwiek znajdziecie nocleg, będzie blisko do jakiejś atrakcji czy góry. Tu liczy się tylko zasób portfela.


My pojechaliśmy z zamiarem zwiedzania, pozjeżdżania na sankach i zobaczenia okolicy. Nie dało się wybrać idealnie, a jeszcze jechaliśmy z siostrą M, więc chcieliśmy być blisko. Padło na ulicę Okrzei (dokładnie to Willa Pokusa) Padło w sumie prawie idealnie. 5-7 minut pod górkę na stok (w zależności od kondycji i dnia pobytu) oraz 5 minut do centrum. Gorzej z wyjazdem, bo nachylenie Okrzei to aż 18% i kiedy pierwszy raz tam podjeżdżaliśmy miałam w oczach strach. Parking tez malutki, ale daliśmy radę i pozjeżdżaliśmy okolicę.

Gdzie jeść?
Pierwszego dnia zaskoczyły mnie ceny. Było drogo. Wiem, wiem. Środek sezonu, właściwie już końcówka, ale w górach jest drogo. Drożej nawet niż w wakacje nad morzem- tam to w porównaniu do Szklarskiej jest tanio :) Średnia cena obiadu, za zestaw to powyżej 25 zł, a w wielu restauracjach w tej cenie dostaniecie samo mięso, bez dodatków. Kilka razy więc się nacięliśmy zostawiając za obiad zbyt dużą, jak na nas, sumę. Mogę Wam jednak polecić miejsca, gdzie zjecie, tanio, dużo i dobrze :)


ul. 1 Maja 11 (samo centrum)
Fajne miejsce już pod względem wystroju. Kamienne stoły, na środku stare palenisko. Klimatycznie i ze smakiem. Ceny zestawów od 25 zł. Ale jakich. Ja miałam na talerzu tyle, że nie mogłam ujeść :) Polecam gulasz z kaszą gryczaną. Pychota.





Gospoda Marcela
ul. Jedności Narodowej 22
Przeszlibyśmy obojętnie, ale na zewnątrz stał potykacz z cenami. Gospoda znajduje się na rogu, przy rzeczce i Skałce Karczmarza. Wejście i wystrój może nie zachęcają, bo przypominają czasy PRLu. Na stołach dziergane serwety, w oknach ciężkie zasłony, ale warto tam zjeść. Dwa razy byliśmy tam na obiedzie. Zestawy od 19 zł za dwa dania. Polecam Wam szczególnie zupę pomidorową (lepszej w życiu nie jadłam), pstrąga i schab w sosie borowikowym. Pysznie i tanio.




ul. Jedności Narodowej 14
Ciasta, desery, kawy, czekolady. Wszystko pyszne i kaloryczne ;) Idealne po długiej wędrówce. Ciasta zachwycają, ja jadłam Royal Chocolate- mocno czekoladowe ze środkiem jak wafelek. Smakowało trochę jak wypasiony KitKat, ale o niebo lepszy. Dobre miejsce by przyjść z dzieckiem, bo jest dla maluchów wydzielony boks z zabawkami i tv. Więc to może być Twoja jedyna szansa, że wypijesz kawę CIEPŁĄ, w spokoju i do końca. 


Oscypki
Są na każdym kroku. Ale najtańsze i najlepsze kupicie na ul. Jedności Narodowej, przy Placu Radiowej Trójki. Małe stoisko. Ceny od 1 zł.




Co zobaczyć?
Co kto lubi, ale szczególnie polecamy:





Leśna Huta, ul Kołłątaja 2- niepozorne miejsce, a wchodzi się przez sklep. Dalej kierują Was do tyłu, niby nic ciekawego. Ale jak wejdziecie do tej niedużej huty, to oczaruje Was świat ozdób ze szkła. Panowie stoją i caluśki dzień dmuchają :) Jeden wazony, inny robi talerze, a kolejny zachwyca łabędziami, konikami, sarenkami... Tu dowiecie się, jaka temperatura jest w piecu i ile muszą się te ozdoby wypalać, żeby nie pękły po kilku minutach. Wstęp- 8 zł od osoby dorosłej.



Wodospad Szklarki- dotrzecie tu nawet z niemowlęciem, gdyż droga do wodospadu przystosowana jest do wózków inwalidzkich i dziecięcych. 5 minut od parkingu i jesteście. Widok niezapomniany, a nie trzeba się namęczyć :) Pamiętajcie, że znajdujecie sie na terenie Parku Narodowego. Wstęp do Parku- 5 zł osoba dorosła



Wodospad Kamieńczyka- tu już zaczynają się schody, jeśli chodzi o wejście. A raczej górka. I to nie mała, uciążliwa zwłaszcza zimą. Maluchy, 2-3 latki, radze zostawić z jakimś opiekunem nieco niżej. My wchodziliśmy bez Poli. Widziałam natomiast zdesperowaną matkę, stojącą w połowie drogi, bo nie mogła sobie poradzić z sankami i około 1,5 roczną dziewczynką. Widziałam tez płaczące ze strachu dziecko, gdy ojciec zjeżdżał sankami z góry na dół. A jest naprawdę stromo i ślisko. Nam dorosłym było nawet trudno tam wejść. Zostawcie więc wejście tam na lato, najlepiej z nosidłem. Odwiedzić jednak warto, jeżeli macie z kim zostawić dziecko.





Świeradów Zdrój- zrobiliśmy sobie małą wycieczkę, 17 km od Szklarskiej. Świeradów się ciągnie i ciągnie. Na początku myśleliśmy, że to jakaś wiocha z rozsianymi to tu, to tam domkami. W dodatku okropnie oznakowana, a raczej nieoznakowana. Informacje zaczynają się dopiero w centrum, a zanim dotrzecie do niego, to się zgubicie ;) Warto jednak tu się zatrzymać, by napić się wody zdrojowej i wjechać wyciągiem gondolkowym.



Pijalnia wody znajduje się przy ul. Sienkiewicza 1 w otoczeniu pięknego parku. W ogóle w Świeradowie parków sporo. Koszt za kubeczek- 1 zł




By dotrzeć do kolei gondolowej musicie kierować się ku górze, bliżej centrum podążajcie za znakami Ski&Sun. Niesamowite przeżycie i niesamowite widoki. To także raj dla narciarzy, chociaż my pojechaliśmy tam bardziej turystycznie. Koszt za przejazd w górę i w dół to 30 zł, a szczegółowy cennik znajdziecie tutaj.

Byliśmy jeszcze przy kościele, na Zakręcie Śmierci, obejrzeliśmy wszystkie skały i skałki w centrum Szklarskiej. Do zwiedzania, oglądania, podziwiania jest wiele. Mam nadzieję, że te informacje Wam się przydadzą ;)

PODOBNE POSTY

12 komentarze

  1. Jeśli się będę wybierać, wydrukuję sobie Twój post :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, świetne fotki, fajnie oddają klimat. Narobiłaś mi ochoty, żeby tam pojechać. Tylko raz byłam w tamtych rejonach (po co jeździć w góry, jeśli się w nich mieszka?;p), ale teraz myślę, że musimy się jakoś tam wybrać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde góry inne :) Ja kilkakrotnie byłam w Karpaczu, a znów bym tam pojechała

      Usuń
  3. Przydatny pościk :) Świetne fotki!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam do Szklarskiej sentyment, bo właśnie tam wybraliśmy się ze Ślubnym na nasz pierwszy wspólny urlop :) I jeszcze do tego w maju spadł wtedy śnieg...duuuuuużo śniegu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam sentyment do miejsca, gdzie byłam z M na pierwszych wspólnych wakacjach :)
      Śnieg w maju, szczególnie dużo to chyba wyjątkowe szczęście :)

      Usuń
  5. Byliśmy z mężem kilka razy w karczmie karkonoskiej,mają naprawdę pyszne dania mięsne. Zachwyciliśmy się gulaszem i schabowym:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja polecam Karczmę Karkonoską. Pycha jedzenie, miła atmosfera, klimatyczny lokal. Na pewno wrócimy! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też zawsze jadam w tej Karczmie Karkonoskiej, maja tam takie wypasione dania, jak jestem głodna po całym dniu jazdy na nartach to potrzebuje solidnych potraw i tam takie znajduje :) Karczek z grilla dla mnie petarda :D w sumie nigdzie indziej nie chodze, bo woiem ze tam jest pysznie i wole nie ryzykowac idzies indziej

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli śniegu brakuje w Szklarskiej warto pojechać parę km do Jakuszyc (pociagiem piękna trasa Kolei Izerskiej), nasz 5-latem wypróbował biegówki, a ja w chuście z 8-mies córką też miałam gdzie się zatrzymać. Jest powiedzenie, że jak nie ma śniegu w Jakuszycach, to nie ma nigdzie w okolicy:)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoją opinią :)