Buziaki, myszki, czyli Polka powiedziała cz.5

19:00:00


Kombinuje, wymyśla i cuduje :)

Babcia kupiła Polci Kinder Niespodzianki, w środku były wróżki. Polka się bawi, ale co chwila jej się coś psuje. Chodzi więc co chwila do Tatusia by naprawił. Ale ile można.
Polka: Tatuś napraw.
Naprawia
Polka: Tatuś napraw
Naprawia
Polka: Tatuś napraw
Tatuś: Ostatni raz. Następnym razem nie naprawiam
Polka: Tatuś napraw.
Tatuś: Mówiłem, ze nie naprawiam
Polka: A jak dam Ci buziaka?
Naprawił...


Jakiś czas temu kupiłam sobie do lapka myszkę bezprzewodową, a że nie miałam baterii, to leżała lub Polka się nią bawiła. Dzisiaj Ojciec Mateusz skombinował w końcu bateryjkę, szuka myszki.
OjciecM: Iza, gdzie jest ta myszka?
Ja: A mnie się pytasz, Polki się pytaj...
OjciecM: Polka, gdzie jest myszka?
Polka(słodkim, cichutkim głosikiem): No, uciekła...
No tak, sama zwiała, bez baterii, zdolna ta mysz.

PODOBNE POSTY

6 komentarze

  1. Ha ha...Ach te myszki. Polka świetna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakbym czytała o Marysi zwłaszcza z tymi buziakami

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas też buziaki są koronnym argumentem, czasami jeszcze wyznanie: kocham Cię mamusiu, ewentualnie: przytul Olusia:)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoją opinią :)