Inspiracje

Sova przeciw roztoczom!

22:49:00

źródło

Ohydne, prawda? A wiecie, że w jednym łóżku, może tych stworów być nawet 2 miliony? I wcale paskudztw nie widać.

Roztocza kurzu domowego to takie okropne pajęczaki, które żywią się złuszczonym naskórkiem człowieka. Brzmi okropnie. A będzie jeszcze gorzej- ich są miliony, kochają temperaturę 25 st C, czyli tyle ile mniej więcej mamy w domach, szczególnie latem. Wyobrażacie sobie, ile tego po upalnym lecie, śpi z Wami w jednym łóżku. Nie tylko mąż, czasem dziecko, ale miliony niechcianych towarzyszy. Najgorsze jednak są te roztoczowe odchody, zalegające w naszych pościelach czy materacach. Prowadzą do wielu chorób- od niepozornych bólów głowy, kataru, wysypek, aż po astmę oskrzelową i atopowe zapalenie skóry. To już brzmi poważnie.

Na ostatnim spotkaniu PoznańMY się dostałam poduszkę od marki SOVA. Sova Blue to poduszka antyroztoczowa.  Pokryta materiałem EVOLON








Właściwości materiału Evolon® wspomagają proces zdrowienia skóry są następujące:
  • materiał nie ma warstwy ochronnej, a więc bielizna nie szeleści i nie podrażnia skóry, jest bardzo wygodna, miękka w dotyku, oddycha i jest delikatna, nie daje efektu „sztywności”,
  • nie jest poddawany zabiegom chemicznym, które mogłyby mieć wpływ na zdrowie i które mogłyby powodować, że po kilku praniach jego właściwości mogłyby zniknąć.
  • nie wydziela żadnych substancji chemicznych w procesie użytkowania, które mogłyby wpływać w sposób szkodliwy na skórę,
  • chroni przed alergenami, związanymi z roztoczami, a także zapobiega rozwojowi grzybów, a poprzez obecność włókien srebra (5%) wspomaga działanie antybakteryjne na skórę. (informacja od producenta)
Ten materiał jest antyroztoczowy, oddychający, szybko wysycha, można go prać w wysokich temperaturach. Tyle w teorii, a rzeczywiście?

Poduszkę testowałam ja, niestety dwulatka niewiele mi powie, bo ona wszystkie poduchy kocha. Materiał poduszki SOVA Blue jest bardzo miły w dotyku. Sama poduszka jest lekka, miękka i puchata, może nawet za bardzo. Ja miłośniczka miękkich poduch po prostu nie jestem, wolałabym płaską, a taka też jest, więc każdy znajdzie coś dla siebie. 

Działania poduszki nie widać, bo i czas zbyt krótki, no i zła wszelakiego, czyli roztoczy tez przecież nie widać. Ale skoro działanie potwierdzone jest wieloma badaniami (certyfikaty wydane przez TÜV NORD, badania przeprowadzonych przez niezależne instytucje: Hygiene-Institut des Ruhrgebiets, Gelsenkirchen, IBT Reference Laboratory ), to warto uwierzyć. 

Mnie ta poducha przede wszystkim pomogła dostrzec problem roztoczy. Będziemy używać i mam nadzieję, chociaż trochę ograniczymy swawolne włażenie z odnóżami do naszego łóżka tych okropnych roztoczy. 

Do poduszki dołączona została książeczka o Króliczku Evolinku. Dla dzieci są ciekawe obrazki i opisy, co przeżywają chore na alergię dzieci. Rodzice zrozumieją, jak poważnym problemem są te roztocza.






*Post powstał przy współpracy z marką SOVA

PODOBNE POSTY

4 komentarze

  1. Ja mam poduszkę, ale zawsze kończy się tak, że śpię bez niej :)
    O roztoczach już kiedyś czytałam. Ohydne to, faktycznie, ale całkowicie nigdy się tego nie pozbędziemy.
    Ja piorę kołdry raz w roku, a zimą wykładam na mróz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ciężką kołdrę z pierza, średnio to idzie wyprać. Ale polciowe mam cienkie, piorę raz na 2-3 miesiące.

      Usuń

Podziel się z nami swoją opinią :)