Blogosfera

B(L)OGINIE są wśród nas

20:09:00

Powiem Wam jedno- takiego spotkania jeszcze nie było. Na luzie, zabawne, pełne relaksu, nie na pokaz. W sobotę nie było ani jednego wymuszonego uśmiechu, a wszystkie promieniałyśmy szczęściem.


Zacznijmy od dwóch niezwykłych osób. Jedna podobno Wygodna, a druga Nie Wariatka, co chyba nie jest prawdą, bo tylko zwariowane i bardzo pracowite kobiety mogły zorganizować tak świetne spotkanie. Lena i Marta- jesteście niesamowite. Kłaniam się do ziemi :)

To wszystko przez nie :)

Imprezowałyśmy w Eurotropicanie, miejscu w centrum Poznania (ul. Głogowska 164/166), ale jakby na rajskiej plaży. Palmy, piasek, stacjonujące po kątach goryle,...

Dopieszczały nas Wygodna z NieWariatką. Najpierw rozpieściłyśmy nasze łapki, Ania Greczyło-Lipiak z Mary Kay zafundowała nam zabieg Satynowe Dłonie- najpierw jakiś tłusty krem, później peeling i kolejny krem- a wszystko o zapachu melona i nasze łapki naprawdę były satynowe i gładkie jak pupcie naszych Maluchów. Później Ania zaprosiła nas do pokoiku, gdzie czyniła z nami cuda. Znaczy się metamorfozy przeszłyśmy.

Ania- kobieta sukcesu

Zaraz będziemy miały satynowe dłonie
 
Co do czego?

Karolina, Monika, Magda, ja i Iza w wyśmienitych humorach, a jeszcze przed drinkiem


Efekt "przed i po", czyli bez i z make-upem.

Zasiedziałyśmy się nad kosmetykami z Mary Kay, więc nie posłuchałam co tam panie dietetyczki z  tudietetyk.pl  miały do powiedzenia. Skorzystałam jednak z badania. I chyba ta waga oszukuje, albo ja mam taką niską samoocenę. Waga mi wyszła w normie, zawartość tłuszczu też i nawet jakieś mięśnie się znalazły. Ciekawe gdzie :) Wiek metaboliczny- 14 lat, hehe. Znaczy się, mogę powiedzieć Ojcu Mateuszowi, że jak mnie brał 10 lat temu, to nic się nie zmieniłam i nadal ma hot czternastkę :P

Sprzęt, który wie wszystko

Później ploty, ploty, ploty, pyszny tort od TortyOnline, który dla jednych był wiśniowy, dla innych truskawkowy, a tak naprawdę malinowy. W międzyczasie sączyłyśmy drinki przygotowane przez Ojca Wygodnego, bartrendera w Ice Barze, a prywatnie męża osobistego Matki Wygodnej. Na spotkanie przybyła również Marta, którą poznałam na majowym spotkaniu, ale nie miałam pojęcia, że prowadzi stronę WOOD Szczęścia.


Wygodna ogromnym nożem potraktowała tort

Tort iście boski, pychota

Takie wszystkie grzeczne i zasłuchane

Ojciec Wygodny w akcji

Napój Blogiń


Następnie przyspieszona wizyta u wróżki, pani Renaty. Wybrałam wersję ekspres, bezpiecznie pytając o karierę, a nie życie osobiste. Podobno przez następne kilka lat będzie nudno i stabilnie, a później rewolucja i karierę zrobię, ale sama muszę do tego dążyć. Tyle to ja sama wiem. No cóż do wróżek podchodzę sceptycznie, ale pani bardzo profesjonalna, miała mnóstwo różnych kart i chyba jej coś moja data urodzin mówiła. Mnie to mówi tylko kiedy mam mężowi o prezent się upomnieć.

Pani wróżka i jej karty


Na koniec- prezenty. Lepiej niż na gwiazdkę. Chociaż mogę śmiało powiedzieć, że to było spotkanie "nie dla giftów", co potwierdza fakt, że pełną listę sponsorów zdradziły nam na kilka dni przed spotkaniem. Wyniosłam trzy siaty upominków. Jak wracałam pociągiem ludzie dziwnie się na mnie patrzyli. Była też loteria- zdobyłam chustki na szyję. Po przyjeździe do domu Polka od razu dopadła poduchę od Magdy- Mamy po godzinach i śpi z nią każdą noc. Zachwyciło się też dziecię kartami i zagadkami CzuCzu- będzie to chyba nasze ulubione zajęcie. Ja szczególnie się cieszę z kursu od Wkarteczkach.pl, może w końcu się tego angielskiego nauczę.

Każdy lubi jak mu coś dają

Chyba ciężarówkę wynajęły












Polka od razu zgarnęła poduchę

Bardzo dziękuję sponsorom za prezenty:

Od Natural Pharmaceuticals otrzymałyśmy spersonalizowane przesyłki, a w nich kapsułki "na zdrowie" Omega Junior wzmacniające odporność i pełne witamin. Suplementy diety w kształcie małych rybek owocowe, z witaminami A, D i E oraz olejem z tuńczyka. 



Miłą niespodziankę miała także dla nas Monika z Icadoo- piękną zakładkę do książki.



Najlepszym punktem spotkania były jednak, i to bezkonkurencyjnie, rozmowy. Naprawdę odprężone i zrelaksowane, bo o dzieciach było niewiele. Przepraszam, że nie z każdym zamieniłam słowo, ale mam nadzieję to nadrobimy.
Pogaduchy się rozkręciły i wybiła siedemnasta- koniec spotkania. A my dalej gadałyśmy i gadałyśmy. Opuściłyśmy lokal, to na parkingu, jak nie na parkingu, to pod sklepem plotkowałyśmy z Anią z Przewijaka, Izą z Nianio born to be wild i Moniką- Zawód-Kobietą,  oj trudno nam było się rozstać.Wszystko co dobre, zbyt szybko się kończy, ale zadowolona i z uśmiechem na twarzy (i cudnym make upem) poszłam na dworzec i powróciłam, ze świetnymi wspomnieniami, do codzienności.

Dziękuję wszystkim dziewczynom za miłe towarzystwo:



a w szczególności Lenie i Marcie.

B(L)OGINIE- spotkania blogujących mam, odbywały się jednocześnie w sobotę 13.09. w trzech miastach- Gdańsku, Warszawie i naszym Poznaniu,  mamamoja.pl ( Magda i Ela ) , matkaniewariatka.pl ( Marta ) , gabinet Dotyk Oceanu ( Ania ) oraz matkawygodna.pl (Lena). Dziewczyny zapowiedziały kolejną edycję, no nie dziwię się, po zdecydowanym sukcesie tej :)

Projekt ten medialnie wsparli:


PODOBNE POSTY

17 komentarze

  1. To jest maczeta do tortów :))
    Strasznie miło było ponownie się z Tobą zobaczyć !
    Dzięki za każde miłe słowo i mam nadzieję, do zobaczenia wkrótce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano tak- maczeta :) Widzimy się na pewno w październiku na Targach :)

      Usuń
  2. Super :) Następnym razem prosze o przypomnienia o zgłoszeniach na wszelkie spotkania :D Jesteście wspaniałe :D I choć drinkami bym się nie uraczyła, to z ploteczek z chęcią skorzystała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alkoholowe też były :) Przypomnę na pewno

      Usuń
    2. myślę, że nam alkohol nie potrzebny ;)

      Usuń
  3. Mnie również było bardzo miło Ciebie poznać ;) Mam nadzieję, że do zobaczenia następnym razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale super klimat tego spotkania- rajska plaza z drinkami. super

    OdpowiedzUsuń
  5. O! Ale wspaniałą relację napisałaś. Ja bylam na Bloginiach w Gdańsku. Też musze się zabrac po weekendzie za relację, bo jest o czym pisać. Przesyłam pozdrowienia!
    P.S. Będę zaglądać :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajnie ;) nie byłam nigdy ,ale pewnie fajne takie spotkania !
    http://swiatamelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w końcu musisz sama się na jakimś pojawić

      Usuń
  7. świetne zdjęcia :) widać że się fajnie bawiłyście. Muszę odwiedzić tą knajpkę

    OdpowiedzUsuń
  8. Super było masz racje ta atmosfera była wyjątkowa. Do zobaczenia

    OdpowiedzUsuń

Podziel się z nami swoją opinią :)